Premier i szef MSZ zaskoczeni "misją Fotygi" w USA

rik, PAP
26.06.2008 , aktualizacja: 26.06.2008 17:24
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk powiedział dziś, że wyjazd szefowej Kancelarii Prezydenta do Stanów Zjednoczonych nie był z nim w żaden sposób uzgadniany. Również szef MSZ Radosław Sikorski nic o wyjeździe Fotygi nie wiedział. Kancelaria Prezydenta nie potwierdza tych informacji.
Sikorski i Donald Tusk nic o wyjeździe Anny Fotygi do USA nie wiedzieli
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Sikorski i Donald Tusk nic o wyjeździe Anny Fotygi do USA nie wiedzieli
Anna Fotyga
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Anna Fotyga
- Nie mam żadnej wiedzy na ten temat - powiedział premier pytany przez dziennikarzy jak ocenia "misję" Fotygi. I nie było to uzgadniane? - dopytywali dziennikarze. - W żaden sposób - odparł Tusk.

Anna Fotyga przebywa od wtorku z kilkudniową wizytą w Waszyngtonie i z przedstawicielami administracji rozmawia m.in. o amerykańskich planach rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. W środę m.in. spotkała się w Pentagonie z I zastępcą ministra obrony USA Gordonem Englandem.

Jak poinformował dyrektor biura spraw zagranicznych Kancelarii Prezydenta RP Mariusz Handzlik, Fotyga spotyka się w stolicy USA także z doradcą prezydenta Busha ds. bezpieczeństwa narodowego Stephenem Hadley'em, jego odpowiednikiem w biurze wiceprezydenta Cheney'a Jospehem Woodem, oraz dyrektorem wydziału ds. Europy i Eurazji w Departamencie Stanu Danielem Friedem.

Tusk: To delikatna sprawa

Tusk podkreślił, że "sprawa jest w tym sensie delikatna i niefortunna, że jesteśmy w kluczowym momencie bardzo trudnych negocjacji". - Ten moment jest kluczowy także dlatego, bo nie ma pewności, na ile sam projekt od strony technologicznej jest zaawansowany - powiedział Tusk. Jak dodał, oczekiwana jest uzgodniona wizyta Condoleezy Rice w Warszawie.

- To wszystko powoduje, że zależy mi na maksymalnie profesjonalnym podejściu do sprawy i wiadomo od początku, że tylko jedna osoba powinna koordynować i negocjować. Tą osobą jest minister Witold Waszczykowski, minister, który powinien cieszyć się zaufaniem także dzisiejszej opozycji PiS-owskiej, ponieważ kontynuuje prace. I dlatego wolałbym, żeby nikt nie przeszkadzał w tych negocjacjach - mówił szef rządu.

Pytany, czy nie wierzy, że wizyta Fotygi może okazać się pomocną, Tusk odparł, że "w tych sprawach najważniejszy jest profesjonalizm, pełna koordynacja".

- Gdyby wszyscy hurmem rzucili się do negocjacji w sprawie tak delikatnej jak tarcza, to wyobraźnia podpowiada chyba najlepiej, jaki bałagan by z tego powstał. Także ja wszystkim ludziom życzliwym dziękuję za pomoc, ale będę o nią prosił wtedy, kiedy będę jej potrzebował. W tej sprawie pomoc pani minister Fotygi nie jest mi potrzebna - oświadczył szef rządu.

Pytany, czy prawdą jest, że rząd wysłał do Waszyngtonu list, w którym napisano, że Fotyga nie ma pełnomocnictw do negocjacji, Tusk odparł: - Ja nie zajmuję się korespondencją tego typu, proszę mnie zwolnić z odpowiedzi.

Sikorski: "Po owocach ich poznacie"

Szef MSZ Radosław Sikorski także mówił dziś, że wyjazd Fotygi "nie jest uzgodniony", a on nie ma na razie informacji na temat spraw, w jakich pojechała ona do USA. - Będzie pożyteczne, jeśli minister Anna Fotyga uzyska większą przychylność Stanów Zjednoczonych dla polskiego stanowiska negocjacyjnego dotyczącego tarczy antyrakietowej - tak szef dyplomacji skomentował wyjazd Fotygi.

- Większa doza koordynacji by się przydała, tym bardziej w tak delikatnym momencie negocjacji polsko-amerykańskich. Ale 'po owocach ich poznacie': jeśli by się okazało, że min. Fotyga uzyska większą przychylność Stanów Zjednoczonych dla polskiego stanowiska negocjacyjnego, to będzie to pożyteczne - powiedział Sikorski.

Kancelaria Prezydenta: MSZ wiedziało o wszystkim

Kancelaria Prezydenta podkreśla, że MSZ nie tylko wiedział o terminie wizyty Fotygi w USA i liście rozmówców, ale także pomagał w jej organizowaniu.

Prezydent Lech Kaczyński jest zainteresowany pozytywnym zakończeniem negocjacji w sprawie instalacji w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Jak wynika z oświadczenia Kancelarii Prezydenta przekazanego, taką informację przekazała amerykańskim politykom przebywająca w USA prezydencka minister Anna Fotyga.

W dzisiejszym oświadczeniu Kancelarii podkreślono, że celem wizyty Fotygi w Stanach Zjednoczonych jest podsumowanie połowy kadencji Lecha Kaczyńskiego oraz omówienie aktualnego stanu stosunków polsko-amerykańskich. L. Kaczyński chce aktywnie włączyć się w kwestie dotyczące polsko-amerykańskich rozmów w sprawie instalacji elementów tarczy w Polsce.

Urzędnicy Pałacu przyznają, że wizyta Fotygi w USA jest elementem "większej całości" dotyczącej stosunków ze Stanami, w której kluczowe było spotkanie L. Kaczyńskiego z prezydentem USA George W. Bushem podczas majowej wizyty w Jerozolimie.

Jak informuje źródło Pałac Prezydencki otrzymuje kanałami dyplomatycznymi informacje, że polsko- amerykańskie negocjacje stanęły w martwym punkcie i idą w złym kierunku, co może spowodować wycofanie się Amerykanów. Dlatego - jak argumentuje - Fotyga ma spotkać się w USA z kluczowymi osobami zaangażowanymi w sprawę negocjacji w sprawie tarczy i wysłuchać ich argumentów.

Podziel się