Kamiński: Wiele wskazuje, że Traktat Lizboński nie istnieje

awe, PAP
23.06.2008 , aktualizacja: 23.06.2008 16:24
A A A Drukuj
Prezydencki minister Michał Kamiński uważa, że po odrzuceniu w irlandzkim referendum Traktatu z Lizbony wiele wskazuje na to, iż "Traktat nie istnieje". Zapewnił jednak, że jeśli kryzys irlandzki zostanie przezwyciężony, to prezydent "dotrzyma warunków umowy" z premierem w sprawie ratyfikacji tego dokumentu.
Michał Kamiński
Fot. Wojciech Olkuonik / AG
Michał Kamiński
- Dzisiaj istnieje bardzo poważny problem, bo mamy do czynienia z sytuacją, w której Irlandia powiedziała w referendum, że tego Traktatu nie ratyfikuje, więc być może, bardzo wiele na to wskazuje, że ten Traktat nie istnieje po prostu - powiedział Kamiński.

Według niego teraz trzeba rozstrzygnąć, czy Traktat Lizboński "jest dokumentem, który ma jeszcze jakiekolwiek sens ze względu na odrzucenie go przez Irlandię".

"Prezydent dotrzyma umowy"

- Po drugie, jeśli jednak ten sens ma, jeżeli z jakichś powodów okaże się, że Traktat Lizboński jest dokumentem, nad którym warto dalej pracować, bo ten kryzys irlandzki zostanie przezwyciężony, to pan prezydent oczywiście zamierza dotrzymać warunków umowy z panem premierem Donaldem Tuskiem z Juraty i podpisać jednocześnie nową ustawę kompetencyjną i traktat - podkreślił Kamiński.

W połowie czerwca marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) zapowiedział, że projekt noweli ustawy kompetencyjnej z 2004 roku (która dotyczy zasad współpracy organów władz państwowej w sprawach unijnych) w najbliższym czasie przedstawi klubom, a także będzie chciał go skonsultować ze stroną rządową i prezydencką. Projekt ma trafić do odpowiedniej komisji sejmowej jeszcze przed wakacjami parlamentarnymi.

Co z ustawą kompetencyjną?

Przygotowanie nowelizacji ustawy z 2004 roku o współpracy rządu z parlamentem w sprawie członkostwa Polski w UE, czyli tzw. ustawy kompetencyjnej, było jednym z elementów kompromisu w sprawie Traktatu Lizbońskiego, który pod koniec marca zawarli prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk. Porozumienie umożliwiło przeprowadzenie przez parlament ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikacji Traktatu z Lizbony. Obie izby przyjęły ją w kwietniu.

W Sejmie jest już projekt przygotowany przez klub PiS, który w zamyśle jego autorów miałyby wypełnić kompromis między prezydentem i premierem w części dotyczącej noweli ustawy kompetencyjnej.

"To nie Polska jest problemem"

Kamiński zaznaczył, że przywódcy europejscy uznali, iż po odrzuceniu Traktatu przez Irlandczyków "trzeba dać sobie trochę czasu" i "nie ma najmniejszego powodu, żeby Polska też sobie tego czasu nie dała".

Prezydencki minister dodał przy tym, że "nikt w Europie nie ma wątpliwości", że to nie Polska przyczyniła się do problemów z Traktatem Lizbońskim. - W Polsce rząd i duża część opozycji za ratyfikacją tego Traktatu głosowały, prezydent ten Traktat popierał, więc to nie Polska jest problemem i nie ma sensu szukać dziś problemu w Polsce, bo to nie my jesteśmy hamulcowym tego procesu - dodał Kamiński.

12 czerwca Irlandczycy odrzucili w referendum Traktat Lizboński. W zeszłym tygodniu podczas szczytu Unii Europejskiej przywódcy 27 państw UE zdecydowali, że proces ratyfikacji Traktatu z Lizbony będzie kontynuowany we wszystkich państwach członkowskich. Jednocześnie dali Irlandii czas do października na zaproponowanie możliwych rozwiązań wyjścia z obecnego impasu.

Podziel się