Niemcy likwidują znaki drogowe i sygnalizację świetlną

mm, IAR
21.06.2008 , aktualizacja: 21.06.2008 20:05
A A A Drukuj
W mieście Bohmte w środkowych Niemczech od dziś nie ma znaków drogowych. Nie działa także sygnalizacja świetlna. W ten nietypowy sposób władze miasta zamierzają zwiększyć bezpieczeństwo na ulicach.
Fragment strony miasta Bohmte
Fot. za bohmte.de
Fragment strony miasta Bohmte
Bohmte jest pierwszym niemieckim miastem, które przystąpiło do realizowanego pod patronatem Unii Europejskiej programu "Shared Space" - "Wspólna przestrzeń". Jego podstawowa zasada brzmi: mniej reguł, więcej bezpieczeństwa.

W praktyce oznacza to ograniczenie prędkości, likwidację świateł na skrzyżowaniach, zbędnych znaków drogowych i wspólne korzystanie z przestrzeni ruchu drogowego przez wszystkich użytkowników - kierowców, rowerzystów i pieszych. Burmistrz Bohmte, Klaus Goedejohann, tłumaczy, że w związku z brakiem ulic wyraźnie oddzielonych od chodników, wszyscy muszą na siebie uważać.

Eksperyment w niemieckim mieście rozpoczął się przed dwoma laty. Wówczas zlikwidowano znaki drogowe i sygnalizację świetlną na dwóch skrzyżowaniach. Mieszkańcom spodobało się takie rozwiązanie. W połowie maja tego roku usunięto 60 procent wszystkich znaków. Od tego czasu w Bohmte nie zdarzył się ani jeden wypadek czy stłuczka.

Dziś, w obecności przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Hansa-Gerta Poetteringa, Bohmte zostało przyjęte w poczet miast realizujących projekt "Shared Space". Eksperyment już od lat z powodzeniem funkcjonuje w kilku miastach w Holandii, Belgii, Danii i Wielkiej Brytanii.

Podziel się