Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie Beaty Sawickiej

mt, PAP
18.06.2008 , aktualizacja: 18.06.2008 11:52
A A A Drukuj
- Prokuratura zdecydowała o zamknięciu śledztwa po dwutygodniowym oczekiwaniu na ewentualne wnioski dowodowe złożone przez obronę. Tak długi termin wynikał m.in. z sygnałów, które docierały do prokuratury, że takie wnioski zostaną złożone a także w związku ze strajkiem poczty - powiedział Andrzej Laskowski z poznańskiego wydziału Prokuratury Krajowej.
Teraz prokuratura ma dwa tygodnie na podjęcie decyzji o ewentualnym przygotowaniu aktu oskarżenia w tej sprawie.

Obrońca Sawickiej, mec. Jacek Dubois poinformował, że nie składał w prokuraturze wniosków dowodowych, bo nie miał takiego zamiaru. Jak dodał, wszelkie dowody zostaną przedstawione w sądzie.

- My przyjęliśmy podstawowe założenie, że chęć prokuratury do wykazania się w tej sprawie jest silniejsza od dążenia do praworządności. My oceniamy te działania, które są podejmowane w prokuraturze nie jako mające na celu wyjaśnienie prawdy, tylko gromadzenie dowodów na niekorzyść. Wolimy prowadzić sprawę przed sądem, gdzie prokuratura będzie stroną o równych prawach - powiedział Dubois.

Sawicka jest podejrzana o podżeganie i nakłanianie do korupcji oraz płatnej protekcji, przyjęcie korzyści majątkowej i powoływanie się na wpływy w organach władzy. Przestępstwa te są zagrożone karą do 10 lat więzienia.

W październiku ub. roku funkcjonariusze CBA zatrzymali Sawicką w momencie, gdy przyjmowała łapówkę za "ustawienie" przetargu na zakup 2-hektarowej działki na Helu.

Ponownie, już po wygaśnięciu jej immunitetu, Sawicka została zatrzymana na początku listopada, po czym prokuratura postawiła jej zarzuty. Sąd okręgowy w Poznaniu zdecydował o zastosowaniu wobec Sawickiej aresztu, chyba że wpłaci 300 tys. zł kaucji. Pieniądze wpłacił za byłą posłankę jej obrońca.

Podziel się