- Myślę, że obecność tego krzyża w niczym nie powinna naruszać czyichkolwiek uczuć - dodał Gowin. Poseł PO dodał, że "próba wywołania wojny ideologicznej to świadectwo bezradności myślowej lewicy". - To takie typowe szukanie tematów zastępczych, jak się nie ma czegoś do zaproponowania w sprawach budżetu, reformy finansów, podniesienia poziomu życia - stwierdził Gowin w
radiu RMF FM.
- To, że dzisiaj panuje zgoda światopoglądowa, zgoda, którą nowi liderzy
SLD próbują naruszyć, jest ona jednym z ważniejszych osiągnięć Polski po 89. roku - mówił w RMF FM
Jarosław Gowin. Według niego, Polacy akceptują szeroką publiczną obecność religii. - Publiczna obecność religii jest sojusznikiem polskiej demokracji, tzn. ludzie wierzący, częściej niż niewierzący, statystycznie rzecz biorąc, uczestniczą w wyborach - dodał.
- Gdyby zażądano, by w Sejmie zawisł również krzyż prawosławny lub żydowska gwiazda Dawida, byłbym gotów dyskutować - powiedział Gowin. - Usunięcia krzyża z sali sejmowej nie wyobrażam sobie, nie dlatego, żebym traktował ten krzyż jako symbol religijny, on jest na sali sejmowej symbolem pewnej kulturowej tożsamości Polski - podkreślił polityk PO.