Fognini pokonał pogromcę Federera

21-letni Fabio Fognini sensacyjnym półfinalistą Orange Warsaw Open! W ćwierćfinale Włoch pokonał 7:5, 7:5 rozstawionego z piątką Argentyńczyka Guillermo Canasa. W najlepszej czwórce są też Juan Monaco, Nikołaj Dawidienko i Tommy Robredo.
- Strasznie się cieszę! To jeden z największych sukcesów w mojej karierze - mówił po zwycięstwie 7:5, 7:5 Fognini, który w światowym rankingu ATP zajmuje dopiero 103. lokatę. Do tej pory jego największym osiągnięciem był półfinał imprezy w brazylijskim Costa Do Sauipe. Fognini jeszcze w zeszłym roku grywał jednak głównie w nisko premiowanych challengerach, pojawił się np. w Bytomiu.

Nic dziwnego, że zwycięstwo nad Canasem (ATP 48), doświadczonym argentyńskim specjalistą od gry na czerwonej mączce, który w zeszłym roku dwukrotnie ograł Rogera Federera, tak bardzo go ucieszyło. - Rozegrałem dobry mecz. Nie przestraszyłem się wyżej notowanego rywala i starałem się dużo ryzykować - mówił pochodzący z Sanremo Fognini. Włoch zademonstrował na korcie nie tylko bardzo solidny forhend i świetną pracę nóg, ale też stalowe nerwy, bo w obu setach musiał odrabiać straty - Canas za każdym razem prowadził 5:3, ale Fognini potrafił dogonić Argentyńczyka. - To zwycięstwo jest dla mnie bardzo ważne, bo od trzech miesięcy mi nie szło. Długo leczyłem kontuzję. Pokonanie tak utytułowanego zawodnika doda mi pewności siebie - powiedział Włoch, który poza tenisem bardzo lubi piłkę nożną, dlatego na konferencji prasowej długo odpowiadał na pytanie o formę Włochów na Euro. - Z Holandią zagraliśmy słabo, ale też rywal był wyśmienity. Ograć mistrzów świata w pierwszym meczu to duży wyczyn. Moim zdaniem Holandia ma już miejsce w ćwierćfinale. Mam jednak nadzieję, że mecz z Rumunią wygramy i też awansujemy - uśmiechał się Fognini w piątek po południu.

Dziś Włocha czeka jednak trudne zadanie, bo w walce o finał zmierzy się z rozstawionym z jedynką Nikołajem Dawidienką, który wygrał w piątek z rodakiem Jewgienijem Koroliewem. Do półfinału awansował też rozstawiony z trójką pogromca Jerzego Janowicza Argentyńczyk Juan Monaco - w dwóch setach ograł Hiszpana Marcela Granollersa (nr 7.). Monaco o finał zagra z broniącym tytułu Tommym Robredo (nr 2).

ATP Orange Warsaw Open (pula nagród 425 tys. euro)

Ćwierćfinały singla: J. Monaco (Argentyna, 3) - M. Granollers (Hiszpania, 7) 6:4, 6:3; F. Fognini (Włochy) - G. Canas (Argentyna, 5) 7:5, 7:5; N. Dawidienko (Rosja, 1) - J. Koroliew (Rosja) 6:4,6:2; T. Robredo (Hiszpania, 2) - O. Hernandez (Hiszpania) 4:6, 6:2, 6:2