Sprawa 14-letniej Agaty z Lublina przyciąga uwagę polityków, którzy widzą w niej szansę na ugranie kilku punktów. Po wypowiedziach Aleksandry Natalii-Świat i Izabeli Jarugi-Nowackiej przyszedł czas na Leszka Millera. Na swoim politycznym blogu były premier, w imieniu Polskiej Lewicy, zaproponował dziewczynce pomoc w usunięciu ciąży za granicą.
Były premier porównuje zachowanie obrońców życia poczętego do postaw promowanych w nazistowskiej Trzeciej Rzeszy - "Nie każda kobieta może mieć męża, ale każda może mieć dziecko" - twierdziła przywódczyni nazistowskiego Związku Dziewcząt Niemieckich Gertrud Scholtz-Klink. To wzór do naśladowania dla polskich fanatyków. Wystarczy tylko zmodyfikować hasło na: "Dziecko nie może mieć męża, ale może mieć dziecko", aby dramat 14 letniej dziewczynki z Lublina zobaczyć zupełnie inaczej - pisze Leszek Miller.
- W dzisiejszej Polsce, podobnie jak w brunatnych Niemczech nie można wykonać legalnej aborcji. Przerwanie ciąży w państwowej placówce ochrony zdrowia nie jest możliwe, bo lekarze z lubelskiego szpitala im. Jana Bożego wyżej stawiają sobie racje religijne niż obowiązujące prawo - uważa były premier.
Leszek Miller zaapelował także do ministra Ćwiąkalskiego, by zadbał o przestrzeganie obowiązującego prawa i nie pozwolił by "presja fanatyków" okazała się silniejsza niż instytucje państwa.
- Gdyby jednak pan minister przeliczył się z siłami, w imieniu Polskiej Lewicy ponawiam deklarację pomocy dziewczynce w przerwaniu ciąży poza granicami kraju - zakończył swój wpis były premier.
Internauci piszą do prokuratury
Do stołecznej prokuratury trafią napływające do prokuratury w Lublinie listy osób prywatnych, zgłaszających podejrzenie popełnienia przestępstwa zmuszania ciężarnej 14-latki
do niepoddawania się legalnej aborcji oraz naruszenia tajemnicy lekarskiej w jej sprawie.
- Listy te zostaną przekazane do Prokuratury Krajowej w Warszawie, która podejmie dalsze decyzje w tej sprawie" poinformowała w czwartek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Beata Syk-Jankowska.
Dodała, że do lubelskiej prokuratury przyszły pocztą e-mailową cztery listy od osób z różnych regionów Polski, które na podstawie doniesień medialnych zgłosiły podejrzenie popełnienia przestępstwa ujawnienia tajemnicy lekarskiej oraz zmuszania małoletniej do określonych zachowań, w tym przypadku do niepoddawania się zabiegowi przerwania ciąży.
Prokurator podała, że wszczęte wcześniej w lubelskiej prokuraturze postępowanie sprawdzające, czy ktoś nakłaniał 14-latkę do aborcji wbrew jej woli, zostało przekazane do prokuratury w Warszawie i dołączone do wszczętego tam już śledztwa w tej samej sprawie.