Hiszpania sparaliżowana strajkami - dochodzi do zamieszek
Dziś
policja zatrzymała cztery osoby podejrzane o umyślne podpalenia.
Według lokalnych władz regionu Murcja pracownicy stacji poinformowali telefonicznie Gwardię Cywilną o tym, że pali się zaparkowana ciężarówka. Przybyła na miejsce policja stwierdziła
pożar dwóch samochodów - jednego z rejestracją polską, drugiego z hiszpańską.
Straż pożarna ugasiła ogień, kierowcom nic się nie stało. Polska ciężarówka nie wiozła towaru, ale została w dużym stopniu zniszczona.
Protesty transportowców rodzą konflikty między kierowcami Trwające od czterech dni protesty hiszpańskich transportowców przeciwko wysokim cenom paliwa spowodowały znaczne utrudnienia na drogach i konflikty między kierowcami.
Jedną z najbardziej poszkodowanych grup byli wiozący żywność polscy kierowcy. Jeden z nich, cytowany przez
dziennik "El Mundo", wiózł mięso wołowe, które zaczęło się psuć. "Mięso już nieładnie pachnie - powiedział. - Będę musiał je wyrzucić". Kierowcy czuli się "zakładnikami hiszpańskiego strajku", brakowało im wody i żywności - pisze "El Mundo".
Policja hiszpańska poinformowała też o zatrzymaniu polskiego kierowcy, który na przejściu granicznym z Francją w Irun (Kraj Basków) pobił kierowcę informującego o strajku przewoźników. Zatrzymano także kilku innych protestujących, podejrzanych o umyślne przebijanie opon samochodowych tym kierowcom, którzy wyłamywali się ze strajku.
W Hiszpanii pracuje znaczna grupa polskich kierowców, którzy są cenieni jako pracownicy. Jednak na miejscowych portalach internetowych spotkać można opinie, że Polacy stosują dumping cenowy.