Afera na zgrupowaniu siatkarek. Bonitta wyrzucił trzy Złotka!

Przemysław Iwańczyk
2008-06-10 , aktualizacja: 11.06.2008 00:00
A A A Drukuj
Katarzyna Skowrońska, Anna Barańska i Katarzyna Skorupa wyleciały ze zgrupowania kadry przed igrzyskami w Pekinie, bo nie zjawiły się na poniedziałkowej kolacji. Po długich rozmowach trener Marco Bonitta tylko Skowrońskiej pozwolił na powrót - dowiedział się Sport.pl. Informację potwierdził Sport.pl trener Bonitta.
Katarzyna Skowrońska
Fot. Itsuo Inouye AP
Katarzyna Skowrońska
SERWISY
Lozano w alei gwiazd!

Pogrzeb Agaty Mróz

Katarzyna Skowrońska, Anna Barańska i Katarzyna Skorupa wyleciały ze zgrupowania, bo nie zjawiły się na poniedziałkowej kolacji. Po długich rozmowach trener Marco Bonitta tylko Skowrońskiej pozwolił na powrót

- Wieczorem wróciliśmy z pogrzebu Agaty Mróz w Tarnowie. Na kolacji byli wszyscy oprócz Skowrońskiej, Barańskiej i Skorupy. Nie toleruję takiego zachowania, drużyna powinna być razem. Stąd moja decyzja - opowiada Sport.pl Marco Bonitta.

Siatkarki nie przyszły na kolację, zjawiły się w hotelu przed ciszą nocną, bo tak umawiały się z nowym menedżerem kadry Maciejem Tietiańcem. Bonitta nie chciał jednak słuchać tłumaczeń. Barańska i Skorupa wyjechały już ze Szczyrku, Skowrońska poszła jeszcze rano do Bonitty na rozmowę.

- Wysłuchałem, co ma do powiedzenia - mówi selekcjoner. - Pozwoliłem jej na powrót. Z dwiema pozostałymi nie rozmawiałem.

Nowy menedżer pracuje z kadrą od kilkunastu dni. Zastąpił Huberta Tomaszewskiego, który dostał nową pracę i związek nie był w stanie go zatrzymać. Kandydaturę Tietiańca rekomendowali wiceprezesi Polskiego Związku Piłki Siatkowej - Waldemar Wspaniały i Bogusław Adamski.

- Wszyscy byliśmy zmęczeni podróżą, to nieporozumienie, zawiódł przepływ informacji - tłumaczy Tietianiec. - Dopiero poznaję atmosferę kadry, reguły w niej panujące, że to wszystko powinno być dopięte na ostatni guzik. Z drugiej strony to dorosłe i odpowiedzialne dziewczyny. Nawet w rozmowie, do której doszło później, zastanawialiśmy się, czy wspomniane zawodniczki nie czuły wewnętrznej potrzeby, by przyjść na kolację z zespołem. Nie chcę już wnikać w godziny, jakie podawałem, to nieistotne. Nie czuję się winny, choć powiedziałem Bonitcie, że mogę wziąć wszystko na siebie.

We wtorek wieczorem Bonitta nie umiał powiedzieć, czy Barańska i Skorupa mają szansę na powrót do kadry przed igrzyskami w Pekinie. Siatkarki nie odbierały telefonu.

Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, wysłał do Szczyrku swojego zastępcę Waldemara Wspaniałego oraz tłumacza języka włoskiego. Oni mieli podjąć się mediacji z Bonittą. - Na razie nic nie powiem - mówił Wspaniały.

- Tak strategiczne decyzje powinien podejmować zarząd, a nie selekcjoner - stwierdził z kolei Adamski.

Skowrońska i Barańska to podstawowe siatkarki reprezentacji, która pretenduje do medalu na sierpniowych igrzyskach. Skorupa, choć głównie siedzi na ławce, jest równorzędną rozgrywającą z Mileną Sadurek. Bez nich kadrę właściwie trzeba budować od początku.

To dlatego Przedpełski ma nadzieję, że wszystkie trzy siatkarki wrócą do drużyny: - Takie afery są nam w ogóle niepotrzebne. Sądzę, że to emocje po pogrzebie Agaty spowodowały zamieszanie. Nie wiem, czy menedżer będzie nadal pracował z zespołem. Ustalimy kto zawinił i dopiero wtedy ukarzemy winnego.

- Nie można powiedzieć, że moja nieznajomość włoskiego jest przeszkodą. Nie trzeba znać języka obcego perfekt, by dogadać się, o której jest kolacja - dodaje Tietianiec.

Kurek: Jedziemy walczyć o zwycięstwo

Podziel się