Komorowski: Nie planuję startu w wyborach prezydenckich

cheko, PAP
06.06.2008 , aktualizacja: 06.06.2008 15:22
A A A Drukuj
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski Fot. Wojciech Olkuśnik / AG Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski
- Nie mam takich planów - powiedział marszałek dziennikarzom na pytanie o swój ewentualny start w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Tym samym wycofał się ze swojej wczorajszej wypowiedzi w radiu RMF FM, gdzie stwierdził, że jeśli Tusk nie wystartuje, a PO będzie chciała jemu powierzyć tę kandydaturę, on nie odmówi.
SONDAŻ
Czy zagłosowałbyś na Komorowskiego w wyborach prezydenckich?

Tak, to świetny kandydat. Lepszy od Tuska
Tak, ale wolałbym, by kandydatem PO był Tusk
Nie, głosowałbym na kandydata innej partii
Nie wiem, w tej chwili trudno powiedzieć

Raczej będę wspierać Tuska, ale życie jest pełne zaskakujących planów - mówił wczoraj Komorowski.



- Stwierdzenie, że nie mam tego rodzaju planów politycznych powinno ucinać całą rozmowę o tym, że mam wystartować w wyborach prezydenckich. Moim planem politycznym jest dobrze kierować parlamentem - powiedział marszałek Komorowski. Wybory prezydenckie przypadają na 2010 rok.

Według Komorowskiego polityk, który nie ma ambicji nie powinien brać się za politykę, ale najgorsze dla polityka to być ambicjonerem, który przede wszystkim myśli w kategoriach własnych aspiracji i własnej kariery.

- Nie należy sobie przesadnie planować. Życie pisze scenariusze takie jakie uważa, że są stosowne. Werdykty demokracji są różne, a dzisiaj planowanie wszelkie w tym zakresie jest szkodliwe dla sprawy - z każdego punktu widzenia. Uważam, że prezydent powinien dobrze pełnić swoją funkcję, premier premierowską, a ja - jak Bóg da - marszałkowską - powiedział Komorowski.

Schetyna: Decyzję podejmiemy w czerwcu 2010 r.

W Warszawie, o ewentualną kandydaturę Bronisława Komorowskiego na urząd prezydenta dziennikarze pytali wicepremiera Grzegorza Schetynę. "To jest kwestia dwóch lat. W czerwcu 2010 r. PO podejmie decyzje o tym, kto będzie jej kandydatem w wyborach prezydenckich. W ciągu tych dwóch lat - jak wiedzą państwo - w Polsce może wszystko się wydarzyć" - powiedział wicepremier.

W czwartek, w radiu RMF FM Komorowski pytany, czy bierze pod uwagę kandydowanie w wyborach prezydenckich, odpowiedział, że zajmuje się w tej chwili parlamentem. Na uwagę dziennikarza, że to bardzo dyplomatyczna odpowiedź, marszałek mówił, że "nie ma tego rodzaju planów, ale życie jest pełne zaskakujących rozwiązań i on raczej szykuje się do tego, żeby wspierać Donalda Tuska w wyborach prezydenckich".

- Ale jeśli Donald Tusk powie "nie", a partia powie: Bronisław Komorowski, to pan nie odmówi? - Nigdy nie należy się zarzekać na 100 proc., ale nie mam takich planów - padła odpowiedź. - Ale nie powie pan "nie"? - Pewnie, po co mówić "nie", komu to zrobi przyjemność? - odpowiedział Komorowski.

Podziel się