Chlebowski: Bratanek Macierewicza i Woyciechowski kradli publiczne pieniądze

rik, PAP, mar
29.05.2008 , aktualizacja: 27.09.2010 10:31
A A A Drukuj
Piotr Woyciechowski, likwidator WSI, przez półtora roku zwiedzał świat za państwowe pieniądze: odwiedził Nowy Jork, Bogotę, Paryż, Las Vegas i Chicago. Na koniec w brawurowy sposób zadbał o siebie, bratanka Antoniego Macierewicza i tuzin kolegów - pisze "Dziennik". - Bratanek Antoniego Macierewicza i Piotr Woyciechowski kradli publiczne pieniądze, bo pracowali w państwowej spółce i wykorzystywali swoje funkcje i państwowe pieniądze, to była powszechna praktyka polityków PiS - komentuje w Radiu Zet Zbigniew Chlebowski.
Piotr Woyciechowski
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Piotr Woyciechowski
POSŁUCHAJ


- Nazywam to otwartym tekstem: to jest kradzież publicznych pieniędzy. Uważam, że to absolutnie skandaliczne praktyki - dodaje szef klubu parlamentarnego PO. Innego zdania jest Jarosław Kaczyński.



"Dziennik" ustalił, że Woyciechowski razem z bratankiem Antoniego Macierewicza - Tomaszem, wypłacili sobie ogromne kwoty z kasy państwowej na odprawy z ochroniarskiej spółki Naftor, którą zarządzali. Naftor należy do Operatora Logistycznego Paliw Płynnych (OLPP), spółki Skarbu Państwa, która zarządza rezerwami paliw, chroni blisko 20 baz w całym kraju.

Tylko w tym tygodniu Naftor wypłacił Woyciechowskiemu i Tomaszowi Macierewiczowi już ponad 400 tys. zł odszkodowania za odwołanie z funkcji, dowiedział się "Dziennik". Ale to nie koniec - państwowa firma wyłoży dodatkowe pół miliona na ich odprawy. A koszt odszkodowań dla ludzi ściągniętych przez byłych prezesów do państwowej firmy może sięgnąć kolejnych 300 tys. zł.

Woyciechowski to wieloletni współpracownik Antoniego Macierewicza. W 1992 r. kierował w MSW wydziałem, w którym przygotowano tzw. listę Macierewicza, wykaz najważniejszych osób w państwie oskarżanych o współpracę ze służbami PRL. Astronom z wykształcenia, jesienią 2006 r. został prezesem Naftoru. Swoim zastępcą Woyciechowski mianował Tomasza Macierewicza.

Obaj panowie słynęli z upodobania do egzotycznych wyjazdów. W marcu ubiegłego roku polecieli na tydzień do Kolumbii. W kwietniu - do Chicago i Las Vegas. We wrześniu do Nowego Jorku. Po drodze zatrzymali się w Paryżu. Każdy wyjazd kosztował Naftor do kilkunastu tysięcy złotych.

Aktualizacja: Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że Zbigniew Chlebowski swoimi wypowiedziami naruszył cześć i dobre imię Piotra Woyciehowskiego i Tomasza Macierewicza oraz naraził ich na utratę zaufania publicznego. Zbigniew Chlebowski musi zapłacić 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Polityk PO został też zobowiązany do opublikowania na własny koszt tekstu przeprosin w Radiu Zet (na 1 minutę przed audycją "Gość Radia Zet") oraz dwukrotnie w TV Polsat (na minutę przed głównym wydaniem programu informacyjnego "Wydarzenia"). Wyrok nie jest prawomocny.

Podziel się