Prezydent: Wiem dużo o publikacji IPN Publikacja historyków IPN, która - według zapowiedzi - ma przedstawiać nowe informacje innymi na temat współpracy Lecha Wałęsy z służbami w PRL, ma się ukazać za kilka tygodni. Prezydent zastrzegł, że nie przeczytał książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, choć - jak podkreślił - wie o niej dużo.
-
Lech Wałęsa stanął w 1990. roku na czele tej części społeczeństwa, która chciała zmienić elity społeczne - stwierdził
Lech Kaczyński. - Jednak po objęciu prezydentury stanął na czele właśnie tych elit - dodał.
"Kazałem wyrzucić Marcinkiewicza" Prezydent w rozmowie z polskim Radiem, po raz kolejny zaprzeczył, że kiedykolwiek kazał podsłuchiwać byłego premiera w rządzie
PiS. - Nigdy w życiu nie kazałem podsłuchiwać Kazimierza Marcinkiewicza, czy w inny sposób go prześladować - zapewnił. - To jest jedna wielka bzdura.
Lech Kaczyński zaznaczył jednak, że nigdy nie popierał powołania Marcinkiewicza na stanowisko premiera. - Byłem przeciwnikiem powołania pana Kazimierza Marcinkiewicza na premiera, tak, przyznaję - powiedział prezydent. Przyznał także, że to on "kazał go wyrzucić". - I miałem świętą rację, bo premier musi być określonego formatu powiedział.
Wizyta w Gruzji była demonstracją poparcia Prezydent Lech Kaczyński poruszył także temat swojej wizyty w Gruzji. Zapewnił, była ona demonstracją poparcia dla tego kraju. Prezydent zaznaczył, że dobre relacje z Tbilisi są w polskim interesie. Jego zdaniem, sojusz z Gruzją to szansa na dywersyfikację źródeł gazu i ropy dla Polski i kontynentu europejskiego. Dlatego - jego zdaniem - byłoby źle gdyby rząd poświęcił stosunki z niektórymi państwami Wspólnoty Niepodległych Państw, w tym Gruzją, na rzecz korzystnych relacji z Rosją.
Prezydent nie wykluczył nieprawidłowości w przebiegu wyborów w Gruzji. Zaznaczył jednak, że nie wpłynęły one na ich wynik. Zdaniem gościa Polskiego Radia, rozmiar zwycięstwa partii Micheila Saakaszwilego jest reakcją na wydarzenia w Abchazji.
Prezydent spotka się z premierem Tuskiem Lech Kaczyński poinformował także, że będzie dziś rozmawiał z premierem na temat wizyty prezydenta Francji w Polsce. Nicolas Sarkozy przyleci do Warszawy jutro i spotka się zarówno z premierem, jak i prezydentem.
Spotkanie z Donaldem Tuskiem będzie dotyczyło między innymi tego, który z polityków podejmie określone tematy w rozmowie z Nicolasem Sarkozym - podkreślił prezydent. Zaznaczył, że on sam będzie rozmawiał z Sarkozym o Gruzji i Ukrainie, oraz o sytuacji Polski w Unii w najbliższej przyszłości.