Poncyliusz: Godziłem się na to, że będę inwigilowany

24.05.2008 11:26
- To może zaszokuje, ale świadomie godziłem się, że służby będą mnie inwigilowały - mówił w programie "Ranni politycy" Radia TOK FM Paweł Poncyliusz komentując wypowiedź Kazimierza Marcinkiewicza. B. premier powiedział w rozmowie z "Dziennikiem", że prezydent zlecił założenie u niego podsłuchu.
Marcinkiewicz powiedział w wywiadzie dla "Dziennika", że w grudniu 2005 r., prezydent-elekt Lech Kaczyński polecił szefowi ABW zbierać informacje na jego temat i założyć mu podsłuch.

Paweł Poncyliusz, b. wiceminister gospodarki w rządzie PiS-u, stwierdził w TOK FM, że "trudno mu całkowicie odrzucić" zarzuty Marcinkiewicza, ale nawet gdyby były prawdą, nie należy się temu dziwić. - Polityk musi się godzić z tym, że patrzą na niego oczy państwa - uważa Poncyliusz.

Jego zdaniem, to normalne, że służby "dbają w ten sposób o bezpieczeństwo polityków" pełniących ważne funkcje w państwie. - Nadzór służb przyjąłem jako dobrodziejstwo inwentarza. Ktoś jest ministrem i wiadomo, że służby zaczynają za nim chodzić - oceniał polityk PiS-u. - Miałem do tego stosunek bardzo luźny. Na zasadzie: jak chcą, niech mnie podsłuchują, przynajmniej nie będą tworzyć żadnych nieprawdziwych historii - dodał.

- Mentalność PiS-owska - skomentował słowa Poncyliusza Ryszard Kalisz.

Wierzysz w rewelacje byłego premiera?
Zobacz także
  • Sebastian Karpiniuk Karpiniuk o możliwym impeachmencie prezydenta
Skomentuj:
Poncyliusz: Godziłem się na to, że będę inwigilowany
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje