Tusk o książce na temat Wałęsy: Nie czytałem, nie komentuję

mm, PAP
23.05.2008 , aktualizacja: 23.05.2008 18:15
A A A Drukuj
- Nie pozwolę sobie na komentowanie książki, której nie czytałem - powiedział premier Donald Tusk pytany o książkę przygotowywaną przez historyków IPN na temat przeszłości Lecha.
Lech Wałęsa
Fot. Albert Zawada / AG
Lech Wałęsa


Przeczytałem listy autorytetów, ale nie będę komentował

W publikacji Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka mają znaleźć się nieznane dotychczas dokumenty o Wałęsie z początku lat 70. na temat jego kontaktów z SB.

- Nie rozumiem jak można komentować, wypowiadać się, wygłaszać apele na temat książki, której się nie czytało. Przeczytałem listy autorytetów z lewa, z prawa, partyjnych i bezpartyjnych, także wypowiedzi samego Lecha Wałęsy na temat książki, której nikt nie czytał. Ja - niestety - nie pozwolę sobie na komentowanie książki, której nie czytałem - powiedział premier podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie.

- Nie wydaje mi się, że książka może być zła lub dobra dopóki nie przeczytam jej zawartości. Gorąco bym rekomendował wszystkim takie zachowanie - podkreślił Tusk.

"Wiecie, jak bliski jest mi Lech Wałęsa"

Zwracając się do dziennikarza, który zadał pytanie o książkę zwrócił uwagę, że stawia go to w krępującej sytuacji. - Wiecie wszyscy jak bliski jest mi Lech Wałęsa - powiedział Tusk. Podkreślił, że zawsze go bronił także - jak mówił - w sprawie domniemanego agenta "Bolka".

- Lech Wałęsa wspierał i wspiera działania moje, mojego rządu, Platformy Obywatelskiej. Jesteśmy rzetelnymi od zawsze sojusznikami politycznym w trudnych i dobrych chwilach - zaznaczył premier.

Informacje na temat przygotowywanej książki pojawiły się w listopadzie ubiegłego roku. Prasa pisała wówczas o tajemniczym emisariuszu premiera Donalda Tuska, który miał przekonywać prezesa IPN Janusza Kurtykę do wstrzymania prac nad kontrowersyjną książką.

Sprawa publikacji powróciła w ubiegłym tygodniu. - Nie mogę pozwolić, aby tym sposobem wielkie zwycięstwo polskiego Narodu pod moim przewodem zostało w oczach świata zachlapane błotem bezpieki w 25. rocznicę Pokojowej Nagrody Nobla dla Lecha Wałęsy, "Solidarności" i całej walczącej Polski - podkreślił wówczas Wałęsa w swoim blogu odnosząc się do książki. Zarzucił "niektórym pracownikom IPN" "złą wolę" połączoną z "wyraźną nieznajomością tamtych czasów i realiów".

Po tym oświadczeniu grupa przedstawicieli świata polityki, kultury, mediów zaapelowała o przeciwstawienie się "wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie kampanii nienawiści i zniesławień, która niszczy polską pamięć narodową".

Podziel się