Poseł PiS: List w obronie Wałęsy najbardziej smutny w Wolnej Polsce

jg
22.05.2008 , aktualizacja: 22.05.2008 21:30
A A A Drukuj
Jest to najbardziej smutny i budzący zatrwożenie list jaki przeczytałem w Wolnej Polsce. Narusza on fundamentalne prawo do wolności badań naukowych, uderza w zasłużoną instytucję naukowo - badawczą jaką jest IPN, a przede wszystkim bez jednego nawet argumentu godzi w dobre imię dwóch historyków, autorów przygotowywanej przez IPN pracy naukowej - pisze na swoim blogu poseł PiS Zbigniew Girzyński.
Zbigniew Girzyński
Fot. Robert Górecki / AG
Zbigniew Girzyński
Chodzi o list, jaki znani politycy, publicyści i ludzie kultury napisali w obronie Lecha Wałęsy. Niedługo ukaże się książka wydana przez IPN, która ma zawierać dowody na to, że Wałęsa był TW "Bolkiem". "Instytucja, która miała słuchać narodowej pamięci, zamierza teraz podjąć działanie niszczące tę pamięć: archiwa komunistycznych służyć bezpieczeństwa maja stać się instrumentem przekreślenia wizerunku i autorytetu robotniczego przywódcy "Solidarności", laureata pokojowej nagrody Nobla oraz pierwszego prezydenta znowu niepodległej Polski. Wobec ofiary ubeckich prześladowań ci policjanci pamięci stosują pełne nienawiści metody tamtych czasów. Gwałcą prawdę i naruszają fundamentalne zasady etyczne" - czytamy w liście. Więcej

Girzyński odpowiada dziś na swoim blogu: - Z najwyższym smutkiem przyjąłem zamieszczony na łamach "Gazety Wyborczej" list "W obronie Lecha Wałęsy". [...] W liście swoim w bezprzykładny sposób zaatakowani zostali naukowcy - historycy IPN, których określono "policjantami pamięci stosującymi pełne nienawiści metody tamtych czasów. Gwałcącymi prawdę i naruszającymi fundamentalne zasady etyczne. Szkodzącymi Polsce". [...] Nie odmawiając nikomu prawa do obrony dobrego wizerunku Polski żałuję, że autorzy listu tak pochopnie i bezzasadnie włączyli się do dyskusji nad książką, która się jeszcze nie ukazała, a rzetelności jej autorów nikt nie kwestionował na gruncie naukowym. Zabrakło natomiast głosu sygnatariuszy tego listu w wielu bulwersujących opinię publiczną sprawach, które w dobre imię Polski i Polaków uderzają. - pisze Girzyński. Cały wpis

Już wczoraj w odpowiedzi na list broniący Lecha Wałęsę grupa przedstawicieli polityki, nauki i mediów napisała "Apel w obronie swobody badań naukowych".

"Nie znamy pracy badaczy IPN i ocenić ją będziemy mogli dopiero po jej ukazaniu się. Jednak uznając doniosłą rolę Lecha Wałęsy w dziejach Polski, jednocześnie nie możemy milczeć wobec wystąpień tworzących atmosferę zagrożenia wolności badań naukowych i wolności słowa" - piszą autorzy apelu. Więcej

Podziel się