- W moim mieszkaniu leży moja nieżywa żona i moje nieżywe dziecko - powiedział policjantom mężczyzna, który nad ranem zgłosił się na posterunek. 39-latek przyznał się morderstwa.
Policja ustaliła, że żonę i córkę zabił siekierą, najprawdopodobniej we wtorek.
Zabójca przyznał się następnie do trzech kolejnych zabójstw. Zwłoki jego rodziców i teścia znaleziono w Górnej Austrii. Nie ujawniono na razie, w jaki sposób ludzie ci zginęli.
Policja nie podała na razie żadnych bliższych informacji o zabójcy. Wiadomo jedynie, że najprawdopodobniej pochodzi z Linzu. Nie ma też żadnych informacji na temat motywów zbrodni.