Prezydent Lech Kaczyński zapewnił dziennikarzy, że nie ma nic do ukrycia jeśli chodzi o stan jego zdrowia. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich dwóch występował publicznie około 30-40 razy, co - jak żartował - "nie wskazuje na chorobę Alzheimera".
Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, o dobrym stanie jego zdrowia świadczy m.in. to, że - w przeciwieństwie do premiera - nie brał urlopu od sierpnia zeszłego roku. - Ja naprawdę jestem człowiekiem zdrowym - powiedział.
Prezydent zaprzeczył także spekulacjom, jakoby przeciągał spraw publikacji raportu o stanie jego zdrowia.
Kurski został wyrzucony z partii, Palikota nie spotkało nic
Występy Janusza Palikota "wymagają reakcji z punktu widzenia kierownictwa PO" - ocenił Lech Kaczyński. Dodał, że kierownictwo Platformy Obywatelskiej powinno wyciągnąć konsekwencje wobec Palikota w związku z wypowiedziami na temat stanu zdrowia prezydenta.
Prezydent podczas rozmowy z dziennikarzami ujawnił, że podczas niedawnej, bardzo przyjaznej rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem przypomniana została sprawa posła PiS Jacka Kurskiego i jego - jak mówił - "nieszczęśliwej" wypowiedzi na temat służby dziadka Tuska w siłach Wehrmachtu. Prezydent przypomniał, że Kurski został wówczas wykluczony z PiS. A Palikota za jego wypowiedzi "nie spotkało dokładnie nic" - dodał.