Robert Majewski z prowadzącego śledztwo warszawskiego biura ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej zapewnił, że jest ona "do zwrotu po sprawdzeniu, co nagrano". Prokurator dodał, że tylko organ prowadzący śledztwo mógł wydać zgodę na rejestrowanie, a wniosku o to nie było. "Mamy obowiązek dbać o zachowanie tajnego biegu śledztwa" - dodał, uznając interwencję
ABW wobec dziennikarzy za uzasadnioną.
Podkreślił, że być może prokuratura będzie wyjaśniała, czy doszło do przecieku o akcji u Bączka.
Redaktor "Misji Specjalnej" Anita Gargas powiedziała natomiast PAP, że dziennikarze weszli na teren posesji, gdyż nie była ona zabezpieczona przez funkcjonariuszy ABW. Dodała, że przyjechali do domu Bączka ok. godz. 10.30, czyli - według niej - w momencie, gdy od kilku godzin trwało już przeszukanie ABW.
- Gdyby ABW zabezpieczyła teren rewizji to nikt nie miałby prawa tam wejść. Jest to poważne niedopatrzenie, jeśli nie złamanie procedur. Dziennikarze wykonywali swoje obowiązki, weszli przez nikogo nie niepokojeni. Przez pustą posesję dotarli do drzwi i tak znaleźli się w środku. Nigdzie nie wtargnęli - dodała.
Jak zaznaczyła, dziennikarzom zarekwirowano kamerę, zrewidowano ich i zabrano im telefony komórkowe oraz prywatne pamięci pendrive. "Oceniamy to w sposób jednoznaczny. Jest to brutalny zamach na wolność i niezależność mediów; łamanie praw człowieka określonych w Konstytucji" - dodała.
ABW nie skomentowało sprawy.
W ramach śledztwa w sprawie "pewnych nieprawidłowości" przy działaniu komisji weryfikacyjnej
WSI prokuratura prowadzi we wtorek czynności wobec czterech osób, w tym dwóch członków komisji Piotra Bączka i Leszka Pietrzaka. Według prokuratury, czynności te mogą potrwać do środy.
O przeszukaniu ABW w mieszkaniu Piotra Bączka - członka komisji weryfikacyjnej i b. rzecznika Antoniego Macierewicza, gdy był on wiceszefem
MON nadzorującym likwidację WSI - poinformował we wtorek rano sam Macierewicz w
TVP. "Nie wiem, czego szuka ABW. Myślę, że realizuje strategię zastraszania, realizuje strategię zemsty za rozwiązanie WSI (...). Skutek może być tylko taki, że zablokuje się do końca prace komisji weryfikacyjnej" - ocenił Macierewicz.
A co na ten temat pisze Rmf.fm? Sprawdź!