Narodowe Centrum Krwi: Nie będziemy dyskryminować homoseksualistów

09.05.2008 17:43
Robert Biedroń oddaje krew

Robert Biedroń oddaje krew

Lekarz nie ma prawa zdyskwalifikować kandydata na dawcę do oddania krwi tylko z powodu jego orientacji seksualnej - oświadczyła dyrektor Narodowego Centrum Krwi Agnieszka Beniuk-Patoła. Czy homoseksualista może bez problemu oddać krew? Sprawdzał to dziś Robert Biedroń, szef Kampanii Przeciw Homofobii.
Biedroń oddaje krew



Jakiej jesteś orientacji seksualnej? - takie pytanie prawdopodobnie pojawi się na ankiecie dla dawców krwi. To dyskryminacja - oburza się Robert Biedroń szef kampanii przeciwko homofobii.

Biedroń zaprosił dziennikarzy na pokazowe oddanie krwi w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie. Pod czujnym okiem kamer wypełnił ankietę, a potem wygłosił długie oświadczenie, że dyskryminacja gejów jeśli chodzi o oddawanie krwi jest niedopuszczalna.

Zgodziła się z tym Beata Zawada z Krajowego Centru ds. AIDS. - To wszystko zabobony - powiedziała. Dla wirusa nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest homoseksulany. Dowodem są statystyki: w zeszłym roku do naszych stacji zgłosiło się 216 osób u których wykryto obecność wirusa. Połowa to były osoby homoseksualne. Prawdopodobnie wynika to z faktu, że w Polsce geje mają większą świadomość i częściej się badają. Szacujemy, że większość osób heteroseksualnych nie dopuszcza do siebie myśli, że mogli zostać zarażeni.

Dziennik: Homoseksualiści nie będą mogli oddawać krwi

Piątkowy "Dziennik" podał, iż "homoseksualiści, biseksualiści i mężczyźni korzystający z usług agencji towarzyskich" nie będą mogli oddawać krwi. Według dziennikarzy gazety, "wprowadzenia takiego zakazu domaga się NCK".

Jak wyjaśniła Agnieszka Beniuk-Patoła, Narodowe Centrum Krwi rzeczywiście zaproponowało uszczegółowienie kwestionariusza dla kandydatów na krwiodawców. Dodatkowe pytanie dotyczyłyby m.in. orientacji seksualnej.

- Odpowiedź na te pytania w żadnym wypadku nie powinna być jedyną podstawą automatycznego wykluczenia z możliwości oddawania krwi - podkreśliła szefowa NCK.

Ostateczną decyzje podejmuje lekarz



Według Beniuk-Patoły kwestionariusz jest narzędziem pomocniczym dla lekarza, który ostatecznie podejmuje decyzje o zakwalifikowaniu kandydata na krwiodawcę. Natomiast zachowania seksualne są jednym z elementów kwestionariusza - obok przebytych chorób, stanu zdrowia i zażywanych leków.

Dyrektor NCK zapewniła, że "można być w stu procentach pewnym, że krew wydawana w regionalnych centrach krwiodawstwa jest bezpieczna dla biorców".

W piątek w stołecznym Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (RCKiK) krew oddał lider Kampanii przeciw Homofobii Robert Biedroń. Powiedział on dziennikarzom, iż honorowymi krwiodawcami mogą być jedynie ci, którzy unikają ryzykownych zachowań.

- Ryzykowne zachowania dotyczą jednak różnych grup społecznych i różnych ludzi, nie jest tak, że grupę ryzyka stanowią Polacy, Żydzi, czy geje i lesbijki - mówił. Zaznaczył, że sam jest honorowym dawcą krwi od 15 lat i jego krew nigdy "nie była potraktowana jako niezdrowa".

Kierownik działu krwiodawców RCKiK w Warszawie Joanna Wojewoda powiedziała dziennikarzom, że jeśli "ktoś pozostawał w stałym związku homoseksualnym przez wiele lat, na pewno ryzyko jest żadne, choć ilość stałych związków w tej grupie jest mniejsza".

Według aktualnego kwestionariusza dla kandydatów na krwiodawców do ryzykownych zachowań mogących uniemożliwiać oddanie krwi należą m.in.: kontakty seksualne z osobami nieznajomymi, stosującymi narkotyki lub utrzymywanie kontaktów seksualnych z wieloma partnerami.

A co na ten temat pisze Dziennik.pl? Sprawdź!

Zobacz najnowsze wideo

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje