Krasnalem w Sasnala

08.05.2008 18:23
'Małpy z białymi bananami' Whielkiego Krasnala. Dom aukcyjny Christies wycenił ten obraz na 70 tys. funtów

'Małpy z białymi bananami' Whielkiego Krasnala. Dom aukcyjny Christies wycenił ten obraz na 70 tys. funtów

Whielki Krasnal postanowił zakpić sobie z Wilhelma Sasnala, a może bardziej tego, co dzieje się wokół tego topowego polskiego artysty, którego obrazy sprzedają się na całym świecie jak ciepłe bułeczki. Przy okazji sam może nieźle zarobić. Dom aukcyjny Christies wycenił na 70 tys. funtów jego obraz-parodię.
Obraz "Małpy z białymi bananami" Christies pokaże na najbliższej aukcji. Płótno jest parodią obrazu "Małpy z białym marginesem" Wilhelma Sasnala. - Zacząłem działać, bo zdenerwowała mnie wystawa Sasnala w Zachęcie. Obrazki pozbierane od sasa do lasa, bez żadnej treści. Dla mnie to czysty śmietnik. Ale bardziej niż Sasnal wkurzyły mnie wszelkiej maści tłumaczenia owej "sztuki" - mówi dziennikarzowi "Wprost" jeden z Krasnali. Przyznaje, że jest ich pięciu: m.in. "spec od promocji, od tekstów, od komputerów, a na końcu jest malarz, czyli małpa galeryjna, czyli ja - mówi Krasnal". To ostatnie określenie też odnosi się do Sasnala, który "mendą galeryjną" nazwał artystów, którzy są częścią łańcucha promocyjnego sztuki. Sasnal zresztą do takich mend zaliczał i siebie.

Politbiuro w sztuce

Działalność Krasnali to uderzenie w pewien układ, który od kilku lat panuje w polskiej sztuce. Według nich grupa krytyków hołubi jednego artystę, dlatego kolejny z obrazów Krasnali pokazuje krytyka i kuratora pakujących do słoików ulubionych twórców. Dla prowokatorów osią zła polskiej sztuki są teksty ukazujące się w piśmie "Krytyka polityczna". Naczelnego periodyku Sławomira Sierakowskiego nazywają wręcz przywódca sekty. - Wystarczy poczytać "Krytykę Polityczną". To ekipa 20-latków, która próbuje ustalać społeczne normy. Do tego dochodzi cała ta bezrefleksyjna fascynacja komunizmem, co jest zrozumiałe, bo młodzi ludzie są podatni na piękne idee - mówi Krasnal. Do czołobitnej grupy zalicza też Kubę Banasiaka, krytyka, autora bezkompromisowego artblogu, który wraz z Sierakowskim "stworzył istne politbiuro w sztuce".

Gacie na blejtramie

Można polemizować, czy Whielki Krasnal powstał dla żartu, z frustracji, kompleksów, czy może nawet, jak podaje jeden z internautów, z "typowo polskiej zawiści". Jeśli jednak ktoś z bogatych kolekcjonerów kupi w Christies "Małpy z białymi bananami", trzeba będzie przyznać jedno: ten ruch był na pewno opłacalny, a jego autor dobrze obeznany z mechanizmami promocji. Te ostatnie chyba już na dobre zadomowiły się w sztuce. Następne do sprzedaży będą gacie na obrazie, kolejna krasnalowa polemika z sasnalowską spoconą koszulkę naciągniętą na blejtram.

więcej o żartach z Sasnala

Skomentuj:
Krasnalem w Sasnala
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje