Ofensywa medialna prezydenta

Pałac Prezydencki chce poprawy wizerunku Lecha Kaczyńskiego. Prezydent nie jest jednak przygotowany do obcowania z mediami - ocenia specjalista od marketingu politycznego Wojciech Jabłoński.
"Tam, gdzie prezydent wypowiada się osobiście, a nie przez współpracowników, efekt jest fatalny" - twierdzi Wojciech Jabłoński. Odniósł się tym samym do wypowiedzi Lecha Kaczyńskiego w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP2, gdzie prezydent mówił, że "media są olbrzymim problemem dla polskiej demokracji". Ocenił też, że "w normalnych regułach demokratycznych" ugrupowanie jego brata nie przegrałoby ubiegłorocznych wyborów.

Jabłoński:Prezydent nie potrafi współdziałać z mediami


Według politologa sformułowanie prezydenta było niefortunne, ale nie powinno być zaskoczeniem dla obserwatorów. "Nie jest tajemnicą, że Lech Kaczyński nie lubi mediów i że do występów w nich zwykle nie jest przygotowany" - mówi Jabłoński. Według niego wizerunkiem prezydenta powinni się zająć specjaliści.

Tymczasem - jak pisze "Rzeczpospolita" w najbliższych miesiącach prezydent Lech Kaczyński rozpocznie serię spotkań z Polakami. Ma to być realizacja koncepcji przybliżenia Polakom i ocieplenia wizerunku prezydenta, nad którą pracują Michał Kamiński, minister w jego kancelarii i Adam Bielan, rzecznik PiS i eurodeputowany. Ma to być wstęp do kampanii prezydenckiej w 2010 r. oraz próba odwrócenia negatywnych opinii o obecnej prezydenturze. Według "Rzeczpospolitej" Kamiński z Bielanem przeforsowali koncepcję, aby na politykę miłości uprawianą przez rząd Donalda Tuska odpowiedzieć tym samym.