- Dzisiaj realnym problemem Polski jest dramatyczny wzrost kosztów utrzymania, a premier Donald Tusk przez siedem minut opowiada nam w orędziu bajeczki - stwierdził Kurski w
TVN 24.
Polityk PiS, jako
specjalista od orędzi, mówił też o technicznych aspektach wystąpienia szefa rządu. - Pan premier wyglądał bardzo ładnie. Był dobrze wykadrowany, ale stał na zbyt wyprostowanych nogach - objaśniał Kurski.
- Taka produkcja kosztowała na pewno kilkanaście tysięcy złotych - zaznaczył poseł. Kurski podkreślał, że jego zdaniem premier powinien był skorzystać z usług
TVP.
- Nasza teza jest taka, że jeżeli
telewizja jest publiczna, to premier, jako najbardziej publiczna osoba w Polsce, powinien korzystać z jej usług - wyjaśnił. - Jeżeli się Polskę kocha, to kocha się Telewizję Polską. Premier nie ma prawa stroić fochów, to był zbędny wydatek - dodał.
Nowak: Orędzie kosztowało tyle, co inne - To kwestia ostatecznej wyceny, ale nie są to wielkie pieniądze. Wystąpienie kosztowało tyle, co inne - powiedział Sławomir Nowak, odpowiadając na pytanie, ile zapłacono za realizację orędzia Donalda Tuska. Polityk PO nie chciał komentować słów Jacka Kurskiego i wyjaśniać, dlaczego premier nie skorzystał z pomocy TVP. Wypowiedź Kurskiego określił jako "mało poważną".