El Aynaoui Pnie się po drabince

Marokański kwalifikant Younes El Aynaoui awansował do półfinału turnieju BMW Open, który w tym tygodniu rozgrywany jest Monachium. Zawodnik z Rabatu pokonał w dwóch setach Juana Martina del Potro. Do kolejnej fazy zawodów przeszli także najwyżej rozstawieni tenisiści - Paul-Henri Mathieu i Fernando Gonzalez. Swój mecz w dwóch setach wygrał Włoch Simone Bolelli.
Najcięższy pojedynek przytrafił się tym razem faworytowi BMW Open, Francuzowi Mathieu. Osiemnaste nazwisko listy ATP po trzysetowej walce pokonało Marina Cilicia z Chorwacji (numer 8). Spotkanie trwało dwie godziny i trzy minuty i obfitowało w zwroty akcji. Panowie mieli okazję spotkać się ze sobą kilka tygodni temu na kortach w Miami, tam również zwycięsko wyszedł Francuz. Występ w Monachium to drugi półfinał Mathieu w tym sezonie. Wcześniej awansował do jednej drugiej w Marsylii, ale przegrał z Brytyjczykiem Andym Murrayem.

Po raz drugi w półfinale jest także Simone Bolelli (58 ATP). Dzisiaj w osiemdziesiąt osiem minut wyeliminował Koreańczyka Hyung-Taik Lee. 22-letni tenisista mieszkający w Bolonii wygrał w tym roku jedenaście meczów, przegrywając dziesięć. Był w półfinale w Zagrzebiu. Odnosił sukcesy także w challengerach - wygrał debla w Bergamo (z Andreasem Seppi) i awansował do dwóch najlepszych czwórek we Wrocławiu (singiel i debel).

Z konfrontacji Fernando Gonzaleza z Maratem Safinem po raz piąty zwycięsko wyszedł Chilijczyk. Rozstawiony z numerem drugim wicemistrz Australian Open grał bez zastosowania żadnej taryfy ulgowej i na korcie spędził tylko 88 minut. Ostatnio przegrał z Rosjaninem w 2005 roku w ramach rozgrywek Pucharu Davisa. W tym roku Gonzalez jest niepokonany na mączce. Wszystko dlatego, że kilkanaście tygodni temu, podczas gdy największe gwiazdy zmagały się na kortach twardych, on wystąpił przed własną publicznością w Vina del Mar - właśnie na mączce. Triumfował w całych zawodach, nie rozgrywając finału. Jego rywal, Juan Monaco, skręcił nogę w decydującym meczu debla i nie przystąpił do ostatniej konfrontacji singlowej. Safin natomiast znalazł się w ćwierćfinale po raz pierwszy od lipca 2007 roku. Wtedy to zaliczył tę fazę zawodów w Waszyngtonie.

Marokańczyk Younes El Aynaoui znajduje się na najlepszej drodze do wejścia po raz siedemnasty w karierze do singlowego finału turnieju ATP. Tym razem stracił osiem gemów w potyczce z Juanem Martinem del Potro. Tenisista z Rabatu bawi w Monachium już ponad tydzień, ponieważ - z racji niskiego rankingu - musiał przebijać się przez eliminacje. Jak widać, rozkręca się coraz bardziej. Dziś do zwycięstwa potrzebował tylko osiemdziesięciu minut i był to najkrótszy z tegorocznych ćwierćfinałów BMW Open. Aynaoui to były mistrz tych zawodów. W 2002 w finale pokonał reprezentanta gospodarzy, Rainera Schuettlera. Przy okazji Marokańczyk wpisuje się do tenisowej księgi rekordów. Jest najstarszym półfinalistą turnieju ATP od 1993 roku, kiedy to ponad 40-letni Jimmy Connors znalazł się w najlepszej czwórce w San Francisco. Younes liczy sobie aktualnie 36 lat i 7 miesięcy. Wyniki ćwierćfinałów:

Paul-Henri Mathieu (Francja, 1) - Marin Cilić (Chorwacja, 8) 6:2, 4:6, 6:3 Fernando Gonzalez (Chile, 2) - Marat Safin (Rosja, WC) 6:3, 7:5 Simone Bolelli (Włochy) - Hyung-Taik Lee (Korea) 6:4, 7:6(3) Younes El Aynaoui (Maroko, Q) - Juan Martin del Potro (Argentyna) 6:4, 6:4