Zagumny: Nikt nie narzeka. Harujemy, bo walczymy o medal!

PRZEGLĄD PRASY. Dla niektórych siatkarzy igrzyska olimpijskie w Pekinie mogą być ostatnią szansą w karierze na zdobycia medalu. Dlatego Paweł Zagumny i jego koledzy pracują naprawdę ciężko, bo wiedzą, że taka okazja może się już więcej nie powtórzyć - pisze ?Przegląd Sportowy?.
Wszyscy kadrowicze są po intensywnym sezonie ligowym, przerywanym spotkaniami kwalifikacyjnymi do igrzysk. Przed wami bardzo trudny okres reprezentacyjny.

Czeka nas prawdziwy maraton, dużo grania w bardzo krótki czasie, a do tego mamy ciężkie zgrupowanie, na którym naprawdę harujemy. Fizycznie będzie to trudno wytrzymać, ale na szczęście jesteśmy gotowi na to psychicznie.

Raul Lozano podkreślał, że tak zmobilizowanych dawno was nie widział...

Nikt nie narzeka nawet na bieganie, którego było sporo w pierwszym tygodniu, a którego nikt nie lubi. W maju i czerwcu rzadko wykonuje się takie ćwiczenia, ale teraz przygotowujemy się podobnie jak do mistrzostw świata w Japonii. Tylko czasu jest mniej.

Dla pokolenia mistrzów świata juniorów 1997 to ostatnia już chyba olimpijska szansa.

Chyba ostatnia. Choć nigdy nie należy mówić nigdy. Nie wiem, czy nie będziemy grać za cztery lata. Ale teraz trzeba zapewnić wyjazd do Pekinu.

Na pana i Żygadłę naciska mający świetny sezon Woicki. Jest pan pewny miejsca w składzie?

Wydaje mi się, że trener na początku postawi na sprawdzonych zawodników i rewolucji w składzie nie będzie. Na treningach nie ma jeszcze ustawionych szóstek, więc trudno coś powiedzieć.

W kadrze nie ma już pańskiego kolegi z Mlekpolu, Grzegorza Szymańskiego. Będzie go brakować?

Rozmawiałem z nim na temat reprezentacji i wiem, jak bardzo żałuje, że nie dostaje powołań. Zdrowy na pewno bardzo by się przydał kadrze, ale nie będę polemizował z trenerem.