- Dziecko rozwija się naprawdę dobrze i harmonijne tylko wtedy, gdy ma ojca i matkę - powiedział Gowin w Radiu ZET, wyjaśniając, dlaczego, jego zdaniem, z
in vitro nie powinny korzystać pary żyjące w związkach nieformalnych i kobiety samotne - Nie chodzi o to, żeby mieć dziecko, tylko żeby tworzyć rodzinę - podkreślił polityk PO.
Dodał, że przytłaczająca większość patologii, łącznie z pedofilią, zdarza się w związkach nieformalnych - Sprawcami nadużyć seksualnych na ogół są konkubenci - powiedział Gowin.
Specjalny zespół Tuska Polityk podkreślił, że jest to jego prywatne zdanie i nie chce przesądzać ustaleń powstającego zespołu - Zostałem przewodniczącym, wskazanym przez pana premiera Tuska, zapewne nieprzypadkowo. Ale oczywiście w tych sprawach, tak trudnych moralnie i tak bardzo delikatnych, często dramatycznych, zdania będą podzielone i zobaczymy, które zwycięży - dodał Gowin.
W zeszłym tygodniu Gowin mówił, że na specjalne życzenie premiera zespół, w którym znaleźli się prawnicy, lekarze, biolodzy, filozofowie i etycy, zajmie się przygotowaniem odrębnej ustawy o zapłodnieniu metodą in vitro. Podkreślił, że trzeba będzie rozstrzygnąć wiele dylematów moralno-prawnych, np. czy można tworzyć nadliczbowe zarodki, jak je przechowywać, kto mógłby korzystać z in vitro.
Księża pedofile to skrajny margines Pytany o to, jak polski Kościół powinien zachować się w obliczu słów
papieża Benedykta XVI, który w sobotę podczas wizyty w
USA wezwał do "oczyszczenia" Kościoła w związku z przypadkami molestowania seksualnego dzieci przez księży, Gowin podkreślił, że w Polsce jest to "skrajny margines".
- Przypadki molestowania dzieci przez duchownych to w Polsce pojedyncze przypadki, ale obowiązkiem całego Kościoła, od biskupów począwszy, a na świeckich skończywszy, jest zrobienie wszystkiego, by zapobiegać takim sytuacjom, a jeżeli już do nich dojdzie - żeby otoczyć opieką ofiary - powiedział Gowin. Dodał, że w zetknięciu z takimi problemami, "polskiej hierarchii brakuje często odwagi".