Cymański wyszedł ze studia w proteście przeciw zachowaniu Palikota

jg
16.04.2008 , aktualizacja: 17.04.2008 11:32
A A A Drukuj
Poseł PiS Tadeusz Cymański opuścił studio TVN24. Zaprotestował w ten sposób przeciw zachowaniu w programie posła PO Janusza Palikota, który pytał o stan zdrowia prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Tadeusz Cymański zdejmuje mikrofon. Za chwilę wyjdzie ze studia
Fot. TVN24
Tadeusz Cymański zdejmuje mikrofon. Za chwilę wyjdzie ze studia
SONDAŻ
Popierasz zachowanie Cymańskiego?

Tak
Nie
Nie mam zdania

Program rozpoczął się od rozmowy o decyzji sądu w Lublinie, który orzekł, że prokuratura jednak powinna zająć się sprawą domniemanego znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Palikota. Chodzi o głośne pytanie na blogu lidera lubelskiej PO do Kaczyńskiego dotyczące rzekomych problemów z alkoholem głowy państwa. Więcej o sprawie

W wieczornym programie TVN24 Palikot mówił, że decyzja może doprowadzić do faktycznego przebadania stanu zdrowia Lecha Kaczyńskiego.

Wypowiedź oburzyła posła Cymańskiego. - Jesteśmy w Polsce. Są pewne granice. Chciałbym zaapelować do posła Palikota, żeby przeprosił, bo to nie jedna wypowiedź, tylko cała seria. Alzheimer, alkohol w tle, to jest rzecz nie do przyjęcia - mówił do Palikota Cymański.

- Jeśli moje pięciokrotne przeprosiny to za mało, to przepraszam po raz szósty. Moim celem nie było obrażanie prezydenta. Co nie zmienia faktu, że wielu obserwatorów ma wątpliwości, czy prezydent jest w takim stanie zdrowia, który pozwala pełnić mu funkcję - odpowiedział Palikot.

Na pytanie prowadzącego program, czy jest usatysfakcjonowany przeprosinami Cymański powiedział: - Słowo przepraszam tak, ale z takim komentarzem to jest pewne cyniczne zachowanie. W tej sytuacji nie mogę dalej brać udziału w tej audycji. Nigdy, przez 10 lat mi się to nie zdarzyło. Nie należy ubierać grzeczności w cyniczną szatę - odpowiedział Cymański i po krótkiej dyskusji opuścił gdańskie studio.

Palikot przepraszał posła, ale nadal domagał się publicznej debaty na temat konieczności ujawnienia raportu na temat zdrowia prezydenta.

Podziel się