W 2007 w liście do
papieża w obronie abp. Wielgusa Sowińska napisała m.in., że "masońskie media" w Polsce "przypuściły na niego atak". Czy w Polsce są masońskie media? - Nie wiem, nie mam rozeznania. Z pewnością nie każdy się na to obraził. Gdzieś tam, kiedyś nie było oczyszczenia - mówiła "Kropce nad i".
Raz jeszcze powtórzyła, że we wpadkę z teletubisiami wkręcili ją dziennikarze. - Bajka jest świetna, nie tylko dla małych dzieci - podkreśliła.
- Jestem bardzo ufna, bardzo. Nigdy wcześniej mnie to nie zmyliło, ale na tym urzędzie trzeba być ostrożniejszym - mówiła Sowińska na temat swoich wypowiedzi dla mediów.
Tłumaczyła też, dlaczego dała się przechytrzyć dziennikarzom "Super Expressu", którzy - podając się za
Radio Maryja - wymogli na niej wycofanie się z pomysłu zakazu seksu nastolatkom. - Śpieszyłam się bardzo na międzynarodową konferencję. Wysłałam zaraz smsa do asystenta, by zapisał ten numer, jeśli się wyświetlił - powiedziała Rzecznik Praw Dziecka.
- Zresztą, na wykładzie w ogóle nie było mowy o seksie, tylko o przemocy - Sowińska raz jeszcze zaprzeczyła, że na wykładzie na KUL-u proponowała prawne zakazanie nastolatkom uprawiania seksu.
Jak mówiła, nie zmieni swojego krytycznego poglądu o metodzie
in vitro. - To długi czas przebywania poza naturalnym środowiskiem i tego trzeba uniknąć - oceniła.
- Trzeba zastanowić się, czy rodzice za bardzo nie odwlekają decyzji o posiadaniu dzieci, bo z wiekiem ten potencjał maleje, zwłaszcza przy naszym skażeniu środowiska - dodała.