Jak działał sztab kryzysowy przy prezydencie

Jolanta Kowalewska
2008-04-08 , aktualizacja: 08.04.2008 00:00
A A A Drukuj

Czarny scenariusz zakładał, że prądu może nie być również w nocy. By zapobiec rozbojom, do miasta przyjechało stu policjantów z Piły, w pogotowiu czekało też wojsko

Sztab kryzysowy został powołany o 4.20. Najpierw o 5 rano zebrał się w szczecińskim magistracie. Później wszyscy przenieśli się na Grodzką do Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, bo tam gotowe do działania były już generatory prądu.

Od 7.30 na Grodzkiej wspólnie działały już połączone służby prezydenta Szczecina i wojewody. W pokoju obrad, przy olbrzymim owalnym stole obradowali prezydent Piotr Krzystek i wszyscy jego zastępcy, wojewoda Marcin Zydorowicz, komendanci miejscy i wojewódzcy policji i straży pożarnej, przedstawiciel wojska - XII Dywizji Zmechanizowanej....


pozostało 75% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się