W szpitalach odwołano planowe operacje

Monika Adamowska
2008-04-08 , aktualizacja: 08.04.2008 00:00
A A A Drukuj

Najbardziej nerwowo było na oddziałach intensywnej terapii. Przydały się agregaty

Obok szpitali panował wczoraj hałas, warkot, śmierdziały spaliny. Placówki pracowały dzięki agregatom, oszczędzając prąd. Już w połowie dnia w agregatach zabrakło paliwa. - Ale wiemy, gdzie dzwonić i zamawiać dostawę - tłumaczyli dyrektorzy.

Do kilku szpitali beczkowozy musiały też dostarczyć wodę.

Dr Krzysztof Pabisiak pełnił nocny dyżur na Pomorzanach. Gdy o północy wysiadł prąd, najgorszy był brak komunikacji ze światem zewnętrznym....


pozostało 85% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się