Kraśko: Papież umierając oglądał mój program

mar
2008-04-04 , aktualizacja: 04.04.2008 00:00
A A A Drukuj
- Trzymam Ojca Świętego za rękę i oglądamy wasz program. On jest przytomny - miał powiedzieć do Piotra Kraśki abp Stanisław Dziwisz 1 kwietnia 2005, gdy Kraśko wraz z Kamilem Durczokiem relacjonowali dla "Wiadomości", że papież zapadł w śpiączkę. Opowiadając o tym w środę w TVP Info Kraśko podkreślił, że zdał sobie wtedy sprawę, jaka odpowiedzialność na nim spoczywa i jak media przeinaczają fakty ws. ciężkiego stanu papieża.
Piotr Kraśko
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Piotr Kraśko
ZOBACZ TAKŻE
POSŁUCHAJ
Posłuchaj nagrania

- W nas (myślę o sobie i o Kamilu Durczoku) walnął w pewnej chwili grom z jasnego nieba - mówi Kraśko, opowiadając, jak stał z Durczokiem na dachu budynku w Watykanie - ok. stu metrów od Pałacu Apostolskiego, skąd nadawali relacje dla "Wiadomości".

- Gdzieś w ok. 20 minucie "Wiadomości", o 19.50, podaliśmy - za Reutersem - wiadomość, że papież zapadł w głęboką śpiączkę,. Myślę, że to był 1 kwietnia. Nigdy nie wyłączam komórki, nawet w czasie "Wiadomości". Wtedy dostałem telefon i nie mogłem uwierzyć w to, kto do mnie dzwonił (mam nadzieję, że nie będzie miał do mnie żalu, że teraz o tym opowiem). Zadzwonił biskup Stanisław i powiedział: "Panie Piotrze, ja rozumiem, że podaliście tę wiadomość, bo Reuters ją podaje i cały świat ją podaje, ale trzymam Ojca Świętego za rękę. Jest bardzo źle, stan jest bardzo ciężki, ale on jest przytomny. Jeśli pan uważa to za stosowne, to proszę to powiedzieć" - mówił Kraśko w środę w TVP Info.

- Myśmy, oczywiście, zaraz to podali, ale mieliśmy wtedy z Kamilem świadomość, że już nigdy nie będziemy relacjonować widzom czegoś, co będzie dla nich tak ważne i że nie może tu być ani jednego źle sformułowanego słowa. Nie przyszło nam do głowy, że ten program, to co mówimy, oglądają dwie osoby: papież i biskup Stanisław. Papież słyszał każde słowo: bzdury, które wiele stacji powtarzało - podkreślił reporter TVP. - Od tego momentu mieliśmy tego świadomość, bo biskup Stanisław powiedział: Trzymam Ojca Świętego za rękę i oglądamy wasz program - dodał Kraśko.

Niektóre media ostro skrytykowały wypowiedź Kraśki, zarzucając mu np., że ma "rozbuchane ego" i wyciągając jego słowa z kontekstu.

Podziel się