Prezydent wrócił już z Bukaresztu do Warszawy.
Co prawda Lech Kaczyński i Władimir
Putin widzieli się dziś w Bukareszcie na spotkaniu przywódców państw NATO z Rosją, jednak osobnych rozmów nie było. - Ja z prezydentem Putinem nie rozmawiałem i nie mam, jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień, takiego zamiaru. Krótko mówiąc ja nie chciałbym tutaj niczego popsuć - powiedział polski prezydent. Przypomniał, że widział się już z Putinem. - Myśmy się spotkali w Lahti przed dwoma laty i bardzo grzecznie się przywitali - przypominał Lech Kaczyński. Prezydent nie sprecyzował, co mógłby "popsuć" na spotkaniu z prezydentem Rosji. Być może miał na myśli ostry sprzeciw Moskwy wobec planów przyjęcia do NATO Ukrainy i Gruzji. Wczoraj - jeszcze przed przybyciem do Bukaresztu Putina - wiceszef rosyjskiego MSZ Aleksander Gruszko mówił, że takie rozszerzenie NATO "to wielka, strategiczna pomyłka, z poważnymi konsekwencjami".
Grudniowa perspektywa rozpatrzenia członkostwa w NATO dla Ukrainy i Gruzji to zasługa polskich dyplomatów.
Niemcy i Francuzi chcieli - nawet na kilka lat - odłożyć całą sprawę. Jednak, jak relacjonuje Lech Kaczyński, w ostatniej chwili została zmieniona treść komunikatu i
Ukraina z Gruzją mają realną szansę na członkostwo.
Również szef MSZ nie spotkał się z Putinem. Sikorski przyznał, że tylko widział Władimira Putina na kolacji. Pytany, jaką minę miał wczoraj rosyjski przywódca, Sikorski odparł bez wahania: - Pan prezydent Putin ma zawsze zdecydowaną minę.
Prezydetn ws. tarczy: Opór Rosji nie dziwi Lech Kaczyński po powrocie do Polski powiedział, że decyzja ws. tarczy antyrakietowej dotyczy bezpośrednio Polski i Stanów Zjednoczonych. - Toczą się rozmowy, mam nadzieję, że z sukcesem - dodał.
Na pytanie, czy NATO-wska propozycja wobec Rosji w sprawie tarczy leży w polskim interesie, prezydent odparł: - To jest sprawa wymagająca analizy.
- Nie należy się spodziewać tutaj niczego innego,
Rosja - może wiedziona sentymentem dawnych wieków - protestuje; chciałem przypomnieć, jak to wyglądało z Polską, przecież też były różnego rodzaju opory - mówił. Dodał, że nie jest prawdą, iż Polska uzyskała zgodę Borysa Jelcyna na przystąpienie do NATO. - Tego rodzaju formułowanie opinii przez niektóre nasze środki masowego przekazu jest wobec Polski wysoce niestosowne - ocenił.
Prezydent poinformował, że tematem rozmów przywódców NATO była także misja w Afganistanie. Przypomniał, że Polska zwiększy swój kontyngent z 1200 do 1600 żołnierzy.
Lech Kaczyński spotkał się w Bukareszcie m.in. z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem, prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką i prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim. - Sądzę, że wystarczy - ocenił.