NATO obiecuje, że Ukraina i Gruzja będą jego członkami

jg, PAP
03.04.2008 , aktualizacja: 03.04.2008 17:03
A A A Drukuj
Formalne zaproszenie do NATO uzyskają w czwartek Chorwacja i Albania. Sojusz obiecał też na szczycie w Bukareszcie, że jego członkami będą Ukraina i Gruzja. USA i Czechy porozumiały się natomiast w sprawie zbudowania u nich radaru tarczy antyrakietowej.
Kwestia zaproszeń dla Chorwacji i Albanii została potwierdzona - powiedział jeden z przedstawicieli NATO. Decyzja w sprawie Macedonii, trzeciego z bałkańskich krajów, który miał nadzieję na zaproszenie, została zaś odłożona ze względu na sprzeciw Grecji. Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer oświadczył, że NATO uznaje, iż Ukraina i Gruzja będą członkami Sojuszu, a następnym krokiem będzie przyznanie im Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP).

Juszczenko: To historyczne zwycięstwo

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko ocenił, że decyzje 59. szczytu NATO w Bukareszcie wobec jego kraju to "historyczne zwycięstwo". - Po raz pierwszy 26 państw członkowskich NATO opowiedziało się za członkostwem Ukrainy w tej organizacji - powiedział Juszczenko, cytowany przez korespondenta ukraińskiej stacji telewizyjnej "5.Kanał".

Ukraiński prezydent ujawnił, że deklaracja o perspektywie członkostwa w NATO dla Ukrainy była wynikiem trudnych dyskusji, ale on sam jest zadowolony z jej wyników. -To przekroczyło nasze oczekiwania - podkreślił.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Gruszko ostrzegł, że przyjęcie Ukrainy i Gruzji do NATO będzie "wielkim strategicznym błędem" z "bardzo poważnymi konsekwencjami" dla bezpieczeństwa w Europie. Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka ocenił zaś, że w związku z rozszerzeniem NATO konieczne jest wzmocnienie zdolności obronnych Białorusi.

Przywódcy NATO zgodzili się wrócić do sprawy Ukrainy i Gruzji w grudniu. Ich członkostwu sprzeciwiają się m.in. Francja i Niemcy, które obawiają się pogorszenia stosunków z Rosją. Zwolennikiem otwarcia drzwi przed Kijowem i Tbilisi jest natomiast prezydent USA George W. Bush.

Kaczyński: Sukces "w siedemdziesięciu kilku procentach"

Prezydent Lech Kaczyński podkreślił, że głównym celem polskiej delegacji było objęcie tych dwóch krajów MAP. W jego ocenie udało się w tej sprawie osiągnąć sukces "w siedemdziesięciu kilku procentach". Prezydent ma jednak nadzieję, że jeszcze w tym roku Ukraina i Gruzja zostaną objęte MAP. Ocenił, że nie doszło do tego w Bukareszcie wskutek zdecydowanego oporu "Niemiec w pierwszym rzędzie", ale także kilku innych krajów; uznał jednak, że "jest bardzo realny postęp".

Minister obrony Bogdan Klich ocenił, że właśnie jasne określenie perspektywy członkostwa dla Ukrainy i Gruzji jest najważniejsze w deklaracji bukareszteńskiego szczytu NATO. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uznał deklarację w tej sprawie za sukces wszystkich sojuszników.

Uczestniczące w szczycie delegacje USA i Czech osiągnęły porozumienie w sprawie zbudowania na czeskim terytorium radaru tarczy antyrakietowej. "Porozumienie zamierzamy podpisać w bliskiej przyszłości" - czytamy we wspólnym komunikacie obu stron.

NATO o tarczy w Polsce i Czechach

Przywódcy krajów członkowskich NATO zgodzili się jednocześnie na przyjęcie w pełni amerykańskiego planu obrony przeciwrakietowej w Europie Wschodniej i wezwali Rosję, by wycofała swój sprzeciw wobec tego planu - poinformował anonimowy przedstawiciel władz USA.

Końcowy dokument ze szczytu NATO w Bukareszcie będzie stwierdzał, że "rozprzestrzenianie pocisków balistycznych stanowi rosnące zagrożenie dla sił sojuszniczych, terytorium i ludności". Uzna też "rzeczowy wkład w obronę sojuszników" poprzez system obrony przeciwrakietowej, którego elementy zostaną rozmieszczone w Czechach i w Polsce. Wezwie przy tym Rosję do przyjęcia amerykańskiej i NATO-wskiej oferty współpracy w sprawie tego systemu.



Klich ocenił, że znacznie poprawiło się w NATO nastawienie do dwustronnych rozmów amerykańsko-polskich w sprawie tarczy, ale "nie ma gotowości, by tarczę amerykańską uzupełniać tarczą europejską, która by była pod parasolem NATO".

Przypomniał, że zgodnie ze stanowiskiem rządu Donalda Tuska, "jak długo strona amerykańska nie będzie skłonna wnieść istotnego wkładu w modernizację polskiej obrony powietrznej, tak długo nie będzie porozumienia w sprawie tarczy antyrakietowej".

Doradca rosyjskiego prezydenta ds. polityki zagranicznej Siergiej Prichodźko zapowiedział, że Władimir Putin w piątkowym wystąpieniu na posiedzeniu Rady Rosja-NATO w Bukareszcie poruszy m.in. temat tarczy antyrakietowej USA. "USA nie zdołały pozytywnie odpowiedzieć na nasze propozycje, jednak w określonym stopniu odpowiedziały na wiele naszych obaw" - powiedział Prichodźko w Moskwie, nie rozwijając tej myśli.

NATO nie zaprosi Macedonii

Przywódcy krajów NATO zgodzili się, że Sojusz nie zaprosi do członkostwa Macedonii, dopóki nie rozwiąże ona sporu o swoją nazwę z sąsiednią Grecją. Używaniu nazwy Macedonia sprzeciwia się Grecja. Macedonią nazywa się również północna prowincja Grecji; Ateny obawiają się, że obstawanie Skopje przy obecnej nazwie państwa może wiązać się z roszczeniami terytorialnymi. Po zablokowaniu przyjęcia Macedonii delegacja tego kraju poinformowała, że opuszcza szczyt przed jego zakończeniem.

Prezydent USA George W. Bush wyraził zadowolenie z powodu formalnego zaproszenia do NATO Albanii i Chorwacji. Dodał, że żałuje, iż w sprawie Macedonii decyzja została wstrzymana, i obiecał, iż "Macedonia przystąpi do sojuszu najszybciej, jak to możliwe". Prezydent Francji Nicolas Sarkozy potwierdził na szczycie, że jego kraj wyśle dodatkowy batalion (ponad 800 żołnierzy) na wschód Afganistanu. Wyraził także nadzieję, że do końca roku zapadnie decyzja o powrocie jego kraju do struktur wojskowych NATO, które Francja opuściła w 1966 roku za rządów prezydenta Charles'a de Gaulle'a.

Bush potwierdził zaś, iż USA mogą przenieść część swych stacjonujących w Afganistanie żołnierzy na południe kraju. Przeniesienie wojsk może nastąpić, gdy Francja skieruje dodatkowy batalion do wschodniego Afganistanu, luzując stacjonujących tam Amerykanów.

Poza Francją, zamiar zwiększenia liczebności swych wojsk w ISAF zadeklarowały wcześniej Wielka Brytania i Polska.

Podziel się