O honorowym obywatelstwie dla Dalajlamy

Mirosław Maciorowski
2008-04-01 , aktualizacja: 03.04.2008 00:00
A A A Drukuj

Pomysł, by nadać duchowemu przywódcy Tybetańczyków honorowe obywatelstwo Wrocławia, wzbudził kontrowersje. Każdy ma prawo do swojej opinii, na przykład, że to niepotrzebne, ważne jednak, jak ją uzasadnia. Dwie tezy postawione w komentarzach na ten temat mocno mnie zdziwiły i każą zaprotestować

Naczelny "Polski Gazety Wrocławskiej" Marek Twaróg w sobotę napisał: "W głębi duszy nie zajmuje nas Tybet, tak jak - nie przymierzając - kiedyś nie obchodziły nas żuczki w Dolinie Rospudy. Ale skoro wszyscy protestują, to wypada też wyrazić swój sprzeciw". W domyśle: Nie protestujmy koniunkturalnie, wtedy gdy wszyscy protestują w tej samej sprawie. Bo to fałszywe.

By nie być więc posądzonym o fałsz, powinniśmy wypiąć się więc na żuczki i tybetańskich mnichów i pójść pod prąd ogólnej tendencji bez zastanawiania się nad sensem tego, co się w Tybecie czy w Dolinie Rospudy dzieje....


pozostało 87% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się