Ten wsiowy Dotleniacz - mówi miejski urzędnik

Tomasz Urzykowski, Izabela Szymańska
2008-03-24 , aktualizacja: 25.03.2008 00:00
A A A Drukuj

Czy na pl. Grzybowski wróci staw z ozonem? Ratusz go nie chce, bo to ?robienie wsi w centrum Warszawy". Urzędnicy wolą zabetonowany skwer z pomnikiem. A miłośników Dotleniacza wysyłają do Ogrodu Saskiego

Gdy miasto szykuje projekt nowego zagospodarowania placu, mieszkańcy okolicznych domów pragną powrotu Dotleniacza. To zaprojektowana przez artystkę Joannę Rajkowską sadzawka z ozonem, która w zeszłym roku zmieniła zapomniany skwer w atrakcyjne miejsce spotkań i wypoczynku. Za ten projekt autorka otrzymała Paszport "Polityki" i "Wdechę" redakcji "Gazety Co Jest Grane". - Brakuje nam tu tlenu! Z każdej strony jesteśmy zabudowywani wieżowcami - wołali lokatorzy pobliskiego os....


pozostało 91% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się