Chiński dziennik: Zdławić bunt w Tybecie!

alx, IAR
22.03.2008 , aktualizacja: 23.03.2008 10:51
A A A Drukuj
Chiński "Dziennik Ludowy" wezwał władze do zdławienia "tybetańskiego buntu". Apel czołowego dziennika partii komunistycznej ukazał się zaraz po tym, jak agencja Xinhua podała najnowszy bilans ofiar.
W stronę Tybetu oraz sąsiednich prowincji suną gigantyczne kolumny ciężarówek z żołnierzami - donoszą zachodni dziennikarze w Chinach. Rządowa agencja Xinhua przyznała, że choć w Lhasie jest spokój, to protesty Tybetańczyków rozszerzają się na inne regiony.
Fot. Greg Baker AP
W stronę Tybetu oraz sąsiednich prowincji suną gigantyczne kolumny ciężarówek z żołnierzami - donoszą zachodni dziennikarze w Chinach. Rządowa agencja Xinhua przyznała, że choć w Lhasie jest spokój, to protesty Tybetańczyków rozszerzają się na inne regiony.
"Wolność Tybetu zagrożeniem dla ładu Chin"

"Dziennik Ludowy" w opublikowanym tekście opowiedział się za zdecydowanymi działaniami przeciwko tybetańskim secesjonistom, kierującym się, jak napisano, diabelskimi intencjami. - Wolność Tybetu jest zagrożeniem dla ładu ludowych Chin - ostrzega gazeta.

Do tej pory chińskie media informowały, że sytuacja w Tybecie jest stabilna. Dzisiejsza publikacja chińskiego "Dziennika Ludowego", jest pierwszą, która w tak zdecydowany sposób opowiedziała się za siłowym rozwiązaniem w Tybecie.



Opozycjoniści apelują o dialog

Tymczasem grupa 29 chińskich opozycjonistów wezwała władze w Pekinie do dialogu z tybetańskim przywódcą na wychodźstwie, Dalaj Lamą. - Mamy nadzieję, że uda się wyjaśnić wszelkie nieporozumienia między Tybetańczykami i Chińczykami - napisali dysydenci w liście otwartym przekazanym dziennikarzom. Opozycjoniści, którym przewodzą pisarz Wang Lixiong oraz działacz Liu Xiaobo wezwali także chińskie władze do wyrażenia zgody na międzynarodowe śledztwo w sprawie wydarzeń w Tybecie.

Chińskie władze poinformowały, że zamieszkach zginęło 18 cywilów i jeden policjant. Wcześniej informowano o 13 ofiarach śmiertelnych, ale chińskie dane dotyczą tylko Chińczyków. Według tybetańskich władz na wychodźstwie, ofiar jest znacznie więcej, ich liczba może sięgać 99.

Najnowszy bilans starć w Tybecie

Rządowa agencja prasowa Xinhua podała, że w zamieszkach rannych zostało prawie 400 cywilów i ponad 240 policjantów, z czego ciężkie obrażenia odniosło około 80 osób. Z Tybetu usunięto wszystkich zachodnich dziennikarzy. Region jest też zamknięty dla zagranicznych turystów. Do dziś, według danych oficjalnych, aresztowano już 183 uczestników manifestacji w Tybecie. Opublikowano też pochodzące z monitoringu ulicznego w Lhasie zdjęcia 21 najbardziej poszukiwanych demonstrantów.

Podziel się