- Muzyka z "Polskich Dróg" była dobrana symbolicznie. Polacy lubili ten serial. Chodziło o dobre skojarzenia - powiedziała Jakubiak.
- Czy słusznie wykorzystano zdjęcia ze ślubu homoseksualistów? Oni są oburzeni, skarżą się w konsulacie - dopytywała Olejnik. - W tym nie ma nic złego. O nic go nie oskarżali. Nie doszło do złamania prawa - odpowiedziała Jakubiak zastrzegając, że "to nie prezydent, ale
TVP jest producentem spotu".
Monika Olejnik pytała też o wykorzystaną w spocie mapę. - To jest mapa Powiernictwa Pruskiego. Takie mapy tam funkcjonują, tak zaznacza się na nich Europę - wyjaśniła posłanka PiS. Jej zdaniem Angela Merkel jest zwolenniczką Powiernictwa, bo uczestniczy w jego zjazdach i finansuje działalność Eriki Steinbach.
Olejnik przypomniała słynny satyryczny artykuł porównujący braci Kaczyńskich do kartofli. - Wtedy było oburzenie ze strony PiS i prezydenta. Teraz wykorzystane zostały zdjęcia ze ślubu do straszenia Polaków. Czy Pani nie widzi, że coś jest nie tak? - pytała dziennikarka. - Na tym polega problem. Jeżeli wprowadzona zostanie Karta Praw Podstawowych, takie śluby będą możliwe w Polsce - odpowiedziała Jakubiak.
Olejnik pytała też o reżysera orędzia. - Czy to dobrze, że poseł Kurski to montował. Co stało się z Michałem Kamińskim? - mówiła. - Poseł Kurski nie montował sam. Miał w głowie scenariusz. Nie było w tym nic złego. Podziela tę opinię 40 procent Polaków - stwierdziła w odpowiedzi
Elżbieta Jakubiak.