- Proszę spojrzeć na te billboardy niemieckiej radiostacji w Polsce. To jest atak i na prezydenta i na mnie. Zewnętrzny atak, bo Ci ludzie muszą wykonywać polecenia innego państwa - powiedział na konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński. Chodzi o kampanię reklamową radia RMF FM.
Fot. Wielebny/Alert24
Napis na plakacie głosi ''Nazywam się Stefan B. Jestem podobny do prezydenta RP. Żądam ochrony BOR i dwóch limuzyn!''
Rozgłośnia umieściła m.in. w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu billboardy przedstawiające sobowtóra prezydenta oraz napis: "Nazywam się Stefan B.. Jestem podobny do prezydenta RP. Żądam ochrony BOR i dwóch limuzyn!"
Zdaniem byłego premiera kampania radia, podobnie jak podejrzenia, że prezydent choruje na Alzheimera, to "paranoja niszcząca polskie państwo, po części prowadzona przez ośrodki zewnętrzne".
Jarosław Kaczyński zauważył też nieścisłość w napisie na billboardzie: - Żeby było jasne, ja od dawna jeżdżę jednym samochodem i należy mi się on tylko dlatego, że jestem byłym premierem.
Prezes PiS dodał, że "wszyscy byli premierzy mieli przywilej posiadania samochodu, ale jeżeli Donald Tusk kiedy przestanie być premierem będzie chciał jeździć na rowerze to jest to jego prawo".