Absurd w przepisach PZPN: Kto zamiast Śląska w I lidze?

Odkryliśmy, że przepisy PZPN są sprzeczne same ze sobą. I zupełnie różnie każą traktować skutki połączenia Groclinu Grodzisk i Śląska Wrocław
Połączenie od nowego sezonu Groclinu i Śląska dodatkowo skomplikowało i tak niejasną już (z powodu karnych degradacji trzech zespołów) sytuację dotyczącą awansów i spadków. Nowy klub ma grać w ekstraklasie na licencji Groclinu, ale Śląsk, który dziś jest liderem drugiej ligi, też przecież może do niej awansować. Kto wtedy miałby zająć jego miejsce? Na razie przepisy PZPN przewidują trzy różne rozwiązania tej samej zagadki!

Najpierw wersja optymistyczna dla spadkowiczów z pierwszej ligi.

Uchwała z 10 maja 2007 roku mówi, że gdy kluby awansujące nie spełnią warunków licencyjnych (a Śląsk w ogóle nie będzie występował o licencję) - w ekstraklasie zostaje najlepsza drużyna z tych, które spadły, z wyłączeniem zespołów zdegradowanych dyscyplinarnie.

Ale co będzie, jeśli ostatnie miejsca w tabeli zajmą zdegradowane za udział w aferze korupcyjnej Widzew oraz Zagłębia z Lubina i Sosnowca? Przecież wówczas "drużyny najwyżej sklasyfikowanej, która spadła, z wyłączeniem zespołów przeniesionych dyscyplinarnie", po prostu nie ma (!). Bo nie spada nikt poza ukaranymi...

Wersja druga rozwiązania zagadki.

O miejscu zwolnionym przez Śląsk śmiało może też myśleć drugoligowiec z pierwszej lokaty niepremiowanej awansem. I, ma się rozumieć, również na podstawie uchwały PZPN. Tej z 7 września 2006 roku, która mówi, że kiedy drużyna uzyska awans i podejmie decyzję o rezygnacji z tego uprawnienia - zastępuje ją zespół z następnego miejsca.

Śmieszne? To jeszcze nie koniec.

Trzecia możliwość.

Uchwała PZPN z 20 lutego 2006 roku mówi, że jeśli licencji nie uzyska klub, który w drugiej lidze zajmie miejsce 1-2 lub wygra baraż - do pierwszej awansuje przegrany w meczach barażowych...

Na szczęście akurat ten przypadek nie wchodzi w grę, ponieważ degradacje trzech drużyn za udział w aferze korupcyjnej automatycznie zlikwidowały baraż. Ale to tylko pozory. Bo jeżeli Trybunał Piłkarski w PZPN wkrótce... cofnie karę np. Zagłębiu Lubin, a Widzew Łódź i Zagłębie Sosnowiec i tak spadną z tabeli - baraż jak najbardziej będzie aktualny...

Dziś - jak co miesiąc - zbiera się zarząd PZPN. Czy zajmie się znakami zapytania w sprawie ewentualnego zastąpienia Śląska w OE? - Na pewno nie. Przecież nie mamy żadnej informacji, kto z kim i kiedy się łączy - mówi Zbigniew Koźmiński, rzecznik PZPN. - To wszystko jest jeszcze za mało konkretne. Na razie wiem z telewizji, że pan Drzymała był we Wrocławiu.

Czy związek zdąży z decyzją do 10 maja, kiedy kończy się wyjątkowo krótki sezon? Koźmiński: - Nie ma strachu. Kiedy będziemy mieli już wszystkie twarde fakty co do połączenia Groclinu ze Śląskiem oraz ostateczne decyzje w sprawie karnych degradacji, natychmiast podejmiemy stosowne uchwały. Zrobi to albo zarząd, albo Komisja ds. Nagłych, którą związek może w każdej chwili powołać.

Jest oczywiście wyjście, które pozwoliłoby uniknąć problemów. Śląsk musiałby zacząć przegrywać mecz za meczem i nie uzyskać awansu na boisku...