Jarosław Kaczyński: Polska traci sojuszników

ulast, PAP
03.03.2008 , aktualizacja: 03.03.2008 18:24
A A A Drukuj
Jarosław Kaczyński stwierdził, że, za rządów Donalda Tuska Polska na arenie międzynarodowej traci sojuszników, takich jak Czesi, którzy dotychczas "sprawdzali się" w różnych sytuacjach.
Jarosław Kaczyński
Fot. Aleksander Prugar / AG
Jarosław Kaczyński
- Z niepokojem obserwuję proces, w którym Polska traci sojuszników. Traci sojuszników realnych, którzy w różnych momentach się sprawdzali: Czechy, na przykład w trakcie rokowań o nowy traktat europejski. Ich sprzeciw wobec wyeliminowania Polski był poważnym czynnikiem, który doprowadził do tego, że zawarto jednak kompromis - powiedział Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w Koninie (Wielkopolskie).

Prezes PiS odniósł się w ten sposób do niedzielnej wypowiedzi czeskiego premiera Mirka Topolanka, który skrytykował Polskę za uzależnienie zgody na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej od wkładu USA w modernizację polskich sił zbrojnych. - Stanowisko (polskie) w negocjacjach wydaje mi się dyskusyjne, ale mam nadzieję, że dojdą oni (Polacy) do porozumienia z Amerykanami i będziemy ciągnąć razem ten projekt, gdyż leży on w interesie europejskich członków NATO - mówił Topolanek.

Dobre relacje z partnerami tworzyły dodatkowy atut

- Dobre relacje z partnerami, którzy mają podobne siły, albo nawet są państwami mniejszymi i słabszymi niż Polska, tworzą, czy tworzyły - bo obawiam się, że trzeba użyć czasu przeszłego - pewien dodatkowy atut, wzmocnienie naszej pozycji - podkreślił były premier.

Zdaniem prezesa PiS, proces utraty sojuszników jest niepokojący, bo pozostają relacje z partnerami silniejszymi od nas, relacje - jak to określił - "asymetryczne" na naszą niekorzyść.

"Tusk powinien zawrócić z tej drogi"

Według Jarosława Kaczyńskiego, takie działanie obecnego rządu jest z punktu widzenia politycznego "kompletnie pozbawione uzasadnienia". Podkreślił, że jak wynika z jego rozmów "w cztery oczy" z politykami i dyplomatami już zdarza się niezrozumienie i "daleko idące interpretacje" takiej polityki. - Chciałbym, żeby Donald Tusk z tej drogi zawrócił - powiedział prezes PiS.

Podziel się