LiD umiera, PL - do boju

Leszek Miller, były premier i lider Polskiej Lewicy, ogłosił w Łodzi, że jego partia jest już zarejestrowana. Przedstawił jej program i wieszczył powrót lewicy do władzy.
Na konferencji prasowej ekspremier pokazał dziennikarzom dokument potwierdzający rejestrację ugrupowania. Tłumaczył, że ogłasza to w Łodzi, gdyż to w tym mieście powstał pomysł zbudowania nowej lewicowej formacji. Program PL w skrócie to 3 razy R: * Rozwój - to równe szanse dla młodych i dostatnie życie dla ludzi starszych; * Republika: obywatele mają silniejszą pozycję niż struktury państwa, jasny rozdział państwa od Kościoła; * Rynek: gospodarka rynkowa, tylko edukacja i służba zdrowia mają być zabezpieczone przez państwo.

Na scenie europejskiej partia Millera będzie popierać koncepcję federacji zjednoczonych państw. - Jesteśmy za jak najściślejszą i pogłębioną integracją europejską - stwierdził Miller. - Będziemy też bronić III RP. Przekonamy obywateli, że mimo wielkich kosztów, jakie ponieśliśmy, transformacja jest osiągnięciem lewicy. Bez polskiej lewicy ten sukces byłby mniejszy. Będziemy walczyć z próbami zohydzenia nas.

Miller zapowiedział, że program PL zostanie przyjęty w drugiej połowie maja na pierwszym zjeździe partii. Pierwszym sprawdzianem dla partii będzie start w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Co były premier sądzi o konkurentach lewicowych? Jego zdaniem koncepcja Lewicy i Demokratów była fałszywa i zaprzepaściła szanse lewicy na kolejne lata. Użył nawet zwrotu, że "LiD to nieporozumienie i pomyłka".

- LiD mógł powstać tylko przy słabym SLD. Przestrzegaliśmy przed tą koncepcją. Dziś nie mamy satysfakcji, gdy widzimy, że ta koncepcja się załamuje i umiera. Mamy nadzieję, że śmierć polityczną poniosą też jej twórcy - stwierdził Miller.

Jego zdaniem scena polityczna jest dziś wynaturzona, bo podzielona między prawicowe PO i PiS. Miller chce powrotu klasycznego podziału: od lewicy, centrum, po prawicę.

Miller: - Chcemy walczyć o władzę, a nie tylko istnieć. Rok 2001 zostanie jeszcze powtórzony. Nadejdzie jeszcze wielkie zwycięstwo lewicy.

Miller skrytykował jeszcze lidera LiD i łódzkiego posła Wojciecha Olejniczaka. - Od kiedy się pojawił się w Łodzi, zdegradowano Widzew i zdymisjonowano Krzysztofa Makowskiego ze stanowiska wicemarszałka. Za moich czasów byłoby to nie do pomyślenia - grzmiał Miller. - To dowód na to, jak słabą pozycję ma Olejniczak i jak łatwo jest lekceważony.