Fenomen Wielkich Derbów Śląska

Chyba nigdzie indziej w Polsce rodziny nie są aż tak podzielone piłkarsko jak na Śląsku. Dziadek za Górnikiem , ojciec za Ruchem, wnuki - jeden za Górnikiem, drugi za Ruchem... W niedzielę obie drużyny spotkają się w lidze po raz 90. Mecz zobaczy 41 tysięcy śląskich kibiców. Na ligowym meczu w Polsce nie było takich tłumów od ćwierć wieku
D jak Doda, W jak wojna internetowa - niezwykły alfabet Wielkich Derbów Śląska

Apel o patriotyzm

Dla zapalonego Ślązaka kibica to najważniejszy mecz w roku. Jednocześnie spotkanie najbardziej utytułowanych klubów w Polsce (oba były mistrzami kraju po 14 razy). Od 50 lat walczą od rząd dusz. Najpierw górą był starszy 28 lat Ruch, po wojnie dołączył do niego Górnik (przed wojną nie istniał, bo Zabrze było niemieckim miastami nazywało się Hindenburg)

Obu zespołom kibicują dziś wszystkie warstwy społeczne, nie tylko górnicy czy hutnicy. Dziś za Ruchem są m.in. kompozytor Wojciech Kilar, senator Kazimierz Kutz, biskup Gerard Bernacki, pisarz Wojciech Kuczok. Kiedy przed sezonem PZPN za długi nie chciał dać klubowi z Chorzowa I -ligowej licencji, w śląskiej elicie zawrzało. Wściekli byli ludzie kultury, nauki, biznesu. - Gdyby Ruch po tylu latach starań o awans do szeregów ekstraklasy miał spotkać taki los, to przyjąłbym ten fakt jak tragedię i w konsekwencji żałobę we własnej rodzinie - grzmiał Kazimierz Kutz. - Trzeba zrobić absolutnie wszystko, by jeden z najbardziej zasłużonych klubów w polskiej piłce powrócił na swoje należne miejsce. Nie wierzę, że nie można tego załatwić. Jest to wstyd dla władz piłkarskich. Apeluję o trochę uczciwości i patriotyzmu. Biorąc pod uwagę rangę innych skandali, tę sprawę trzeba raz jeszcze przebadać. Wyraźnie mamy do czynienia z czyjąś złą wolą. Tym powinny się zająć najwyższe władze w państwie - wtórował Wojciech Kilar. Wojciech Kuczok: - Kibic wolny od układów nie jest w stanie zebrać słów, by wyrazić to, co czuje w takiej koszmarnej sytuacji...

Kiedy Komisja Licencyjna przy PZPN ugięła się cały biało- niebieski (barwy Ruchu) Śląsk odetchnął z ulgą.

Siedem dni po wypadku: jak grał Górnik?

Górnik też ma całe mnóstwo zagorzałych fanów. Symbolem klubu stał się górnik z kopalni Rokitnica Alojzy Piontek. Wszystko przez tragedię sprzed 37 lat. 23 marca 1971 roku doszło w Zabrzu do tąpnięcia, w wyniku którego ośmiu górników zostało rannych, a dziesięciu zginęło. Gdy wszyscy już stracili nadzieję, że ktoś ocalał, na głębokości 780 metrów wydarzył się cud. Piontek, ostatni z zasypanych górników, przeżył! Schronił się w szczelinie 100 na 70 cm. Wydobyto go 30 marca - siedem dni po wypadku. Pod ziemią przebywał 158 godzin. Jego pierwsze pytanie, które potem stało się słynne na całą Polskę, brzmiało: "jak grał Górnik?"

Dziś najsławniejszym fanem Górnika jest sławny kardiochirurg prof. Zbigniew Religa, który kibicuje klubowi od ćwierć wieku. Zagorzałym fanem Górnika jest też Jerzy Dudek. Bramkarz Realu Madryt został szalikowcem zabrzańskiego klubu jeszcze w podstawówce. Matka kolegi uszyła im szaliki w biało-niebiesko-czerwonych klubowych barwach. Akurat trafił na czas wielkiego Górnika. Kilka lat temu opowiadał "Gazecie": - Górnik łatwo wygrywał, więc na meczach nie było wielkich emocji. Większe atrakcje zdarzały się po meczu, kiedy zdarzały się bójki z szalikowcami innych drużyn. Ale Dudek kiedy zdecydował, że wybiera piłkę, zerwał z tym. Dalej jeździł na mecze Górnika, choć wcześniej wychodził z domu, by zdążyć na rozgrzewkę bramkarzy.

Najpierw Ruch, potem Górnik

Przed wojną najważniejszym klubem na Śląsku był Ruch z cudowną generacją piłkarzy z Ernestem Wilimowskim na czele. Kiedy w latach 50. jego legendę utrwalił Gerard Cieślik wydawało się, że chorzowskiemu klubowi nikt - przynajmniej na Śląsku nie będzie w stanie zagrozić. Tymczasem nagle pojawiła się duma resortu górniczego - piłkarska drużyna z Zabrza. Mało kto pamięta, że wielki Górnik miał najpierw powstać w Radlinie (miasto niedaleko Wodzisławia), ale tam nie chcieli żadnych obcych piłkarzy. Wybór padł wiec na Zabrze. Efekty były natychmiastowe: Pięciu tytułów z rzędu nie zdobył żaden klub w polskiej lidze. Z wyjątkiem zabrzańskiego Górnika... Ernest Pohl, a potem Włodzimierz Lubański i Zygfryd Szołtysik rozpalili wyobraźnię w całej Polsce. Górnik jako jedyny nasz zespół awansował do finału europejskiego pucharu (w 1970 r), kochali go wszyscy.

Dziś oba kluby próbują nawiązać do dawnej świetności. Górnik ostatni tytuł zdobył 20 lat temu, Ruch - 19. Niedzielny mecz ma być pierwszym krokiem w odbudowie ich świetności.

Dziesięć wydarzeń, które wstrząsnęły Wielkimi Derbami Śląska

Henryk Wieczorek: kibicował Ruchowi, grał w Górniku

Piłakrz Ruchu o Górniku: To są tam jakieś gwiazdy

Będzie kibicowski rekord wolnej Polski

Skomentuj:
Fenomen Wielkich Derbów Śląska
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX