Nieznane oblicze mistrza Komedy

iMichał Karbowiak
2008-02-28 , aktualizacja: 28.02.2008 00:00
A A A Drukuj

Jako student jadał w barze przy ul. Mielżyńskiego. Najczęściej świńskie uszy, bo były najtańsze. Pracował jako laryngolog, a żeby grać, dawał w łapę portierowi w biurze na al. Marcinkowskiego. O Krzysztofie Komedzie-Trzcińskim opowiadają jego żona i znajom

W przyszłym roku będziemy obchodzić 40. rocznicę śmierci artysty. Wczoraj napisaliśmy o pomyśle Patryka Piłasiewicza, by zorganizować z tej okazji w Poznaniu Festiwal Sztuki Komeda. Najbardziej znany polski jazzman urodził się bowiem w naszym mieście, ale niewiele osób o tym wie.

Krzysztof Komeda-Trzciński maturę zdawał w 1950 r. w Liceum Męskim w Ostrowie Wielkopolskim. - Czasami siadaliśmy sobie i on grał na fortepianie, a ja na gitarze....


pozostało 88% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się