Bartoszewski: Sprawa Kosowa jest skomplikowana

Julia Taczanowska, alx, gazeta.pl
26.02.2008 , aktualizacja: 26.02.2008 16:05
A A A Drukuj
Zdaniem Władysława Bartoszewskiego w sprawie Kosowa Polska powinna utrzymywać się w głównym europejskim nurcie i nie oglądać się na reakcję Moskwy. Profesor podkreślił, że sytuacja nowego państwa jest bardzo trudna.
Władysław Bartoszewski
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Władysław Bartoszewski


- Uczuciowo, odruchowo sympatyzuję oczywiście z krajami, które się emancypują. Jestem Polakiem a my takie doświadczenia, trudne mamy - tłumaczy Władysław Bartoszewski.

Profesor podkreślił jednak, że należy wziąć pod uwagę zdolność nowego państwa do samodzielnego funkcjonowania. Przypomniał, że jest to dwumilionowy kraj, pozbawiony przemysłu i infrastruktury, w którym panuje ogromne bezrobocie - Nie bardzo widzę życie tych ludzi. - dodaje profesor.

Bartoszewski uważa, że Polska nie powinna "wychodzić z szeregu, a raczej iść tak jak większość krajów Unii Europejskiej". - Jesteśmy w jednej rodzinie, a jak weszliśmy do rodziny dobrowolnie, to powinniśmy brać pod uwagę nastrój, jaki w niej panuje. - uważa profesor.

Nie bójmy się Rosji

-To, że to się akurat mało podoba potężnemu państwu, Federacji Rosyjskiej, to oczywiście jest ważny czynnik, ale nie powinno nas to paraliżować - uważa Bartoszewski.

Były szef MSZ przypomniał, że ci sami politycy, którzy krytykują decyzję rządu i obecnego premiera wcześniej potępiali go za rzekomą uległość wobec Rosji - To kto jest do diabła uległy? - pyta Bartoszewski.

Podziel się