Policja: Biuro kontroli KGP bada sprawę policjantek w kancelarii premiera

awe, PAP
17.02.2008 , aktualizacja: 17.02.2008 18:49
A A A Drukuj
Pielęgniarki protestujące przed kancelarią premiera Fot. Adam Kozak / AG Pielęgniarki protestujące przed kancelarią premiera
Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji analizuje informacje i ustala okoliczności zaangażowania policyjnych psychologów w czasie protestu pielęgniarek w kancelarii premiera - poinformował naczelnik wydziału prasowego KGP Sławomir Weremiuk.
Jak napisał sobotni "Dziennik", tysiące abonentów Plus GSM nie mogło rozmawiać przez komórki z powodu zagłuszania czterech pielęgniarek, które w czerwcu zeszłego roku protestowały w kancelarii premiera.

Według "Dziennika", do "opieki" nad protestującymi skierowano policjantki, które udawały pracownice kancelarii premiera. W rzeczywistości były psycholożkami z KGP. Miały za zadanie doprowadzić do sytuacji, że pielęgniarki same opuszczą budynek. W tym celu kazano im np. przerywać sen kobietom - napisała gazeta. Jak powiedział Weremiuk, komendant główny policji Tadeusz Budzik zlecił wyjaśnienie sprawy jeszcze przed publikacją "Dziennika".

Pielęgniarki "w polu" zagłuszarek

Sprawę zagłuszania pielęgniarek komentowali w niedzielę politycy w Radiu ZET. Według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, "sytuacja jest poważna, ponieważ gdy okazało się, że urządzenia BOR nie są wystarczające, ściągnięto specjalne urządzenia zagłuszające z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i pole mogło mieć konsekwencje na zdrowie pielęgniarek".

Rzeczniczka ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska podkreśliła, że sprawą zagłuszania ma zająć się prokuratura. - Gdy prokuratura zwróci się do nas, zajmiemy się wyjaśnieniem tej sprawy - zapowiedziała. Rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej Katarzyna Szeska nie chciała komentować sprawy.

Więcej newsów, więcej źródeł. Zobacz Zoom24.pl

Podziel się