Pielęgniarki apelują o informacje na temat zagłuszania

asz, PAP
15.02.2008 , aktualizacja: 15.02.2008 13:03
A A A Drukuj
Pielęgniarki, które w czerwcu ubiegłego roku protestowały w kancelarii ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, domagają się od ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego informacji o zagłuszaniu ich rozmów telefonicznych.
ZOBACZ TAKŻE
Longina Kaczmarska z Zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych poinformowała, że w tej sprawie skierowano pismo do ministra sprawiedliwości.

- Chcemy uzyskać informacje na temat zagłuszania, ponieważ nas to bezpośrednio dotyczy. Chcemy wiedzieć, czy działanie sprzętu zagłuszającego rozmowy telefoniczne mogło zaszkodzić naszemu zdrowiu. Do tej pory docierają do nas jedynie doniesienia medialne. Prosimy, żeby pan minister udzielił nam informacji. Nie chcemy być przedmiotem rozgrywki kolejnych rządów - powiedziała Kaczmarska.

W poniedziałek minister Ćwiąkalski podkreślał w rozmowie z dziennikarzami, że jest prawdopodobne, iż zagłuszanie rozmów telefonicznych pielęgniarek w trakcie protestu w 2007 roku było niezgodne z prawem.

Z kolei b. premier Jarosław Kaczyński, że prokuratorskie śledztwo ws. zagłuszania rozmów pielęgniarek (sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga) jest nadużyciem "samym w sobie".

Według RMF FM, J. Kaczyński podpisał dokument dotyczący działań BOR wobec pielęgniarek okupujących siedzibę szefa rządu. Według ustaleń dziennikarzy RMF, w dokumencie nie pada słowo "zagłuszanie" - jest to polecenie służbowe premiera dla szefa BOR- u o podjęcie "działań w celu zabezpieczenia budynku w trakcie okupacji pielęgniarek, w tym działań, które zapewnią bezpieczeństwo teleinformatyczne".

Podziel się