Spłonął i zawalił się najważniejszy zabytek Korei Południowej

Południowa Korea pogrążyła się w żałobie, po tym jak stojący w centrum Seulu 600 - letni zabytek spłonął i zawalił się. Budynek określany jest jako symbol miasta i najważniejszy obiekt koreańskiego dziedzictwa kulturowego.
Policja prowadzi dochodzenie, czy przyczyną pożaru mogło być podpalenie. Stojąca w centrum Seulu brama Namdaemun jest jedną z kilku historycznych budowli, które w XX wieku przetrwały japońską okupację i Wojnę Koreańską.

- Ten ogień zranił nas wszystkich - powiedział koreański prezydent- elekt i były burmistrz Seulu Lee Myung - Bak po przybyciu na miejsce tragedii. - To symboliczne miejsce, które odwiedzają wszyscy przybywający do Seulu - dodał.

Cheon Ho - Seon rzecznik urzędującego prezydenta Roh Moo-Hyuna wyraził głębokie ubolewanie nad " nieopisaną stratą" - To była nasza tradycja, najbardziej symboliczny i znaczący ze wszystkich zabytków - powiedział Cheon.

Koreańczycy na widok wypalonych ruin budowli także wyrażają ubolewanie. - Jestem zdruzgotany - powiedział Kim Duk - Il ocierając łzy. - Brama przetrwała 600 lat. Przetrzymała nawet Wojnę Koreańską. Ciągle nie mogę w to uwierzyć. Nasza duma legła w gruzach - dodał.

Widziano podpalacza

Ozdobiona ornamentami, dwupoziomowa budowla stojąca na kamiennym fundamencie była najstarszym budynkiem w Seulu zbudowanym z drewna. Pożar wybuchł w niedzielę, późnym wieczorem. Strażacy, którzy walczyli z ogniem byli pewni, że udało się go opanować, jednak płomienie pojawiły się ponownie.

Agencja prasowa Yonhap opublikowała relację taksówkarza. Poinformował on śledczych, że zauważył ok. 50 - letniego mężczyznę, który wchodził po schodach prowadzących do budynku tuż przed pojawieniem się ognia.

Ekipa śledczych przeszukuje ruiny, które otoczono rusztowaniem i pokryto folią. - Policja nie ma jeszcze żadnych dowodów na to, że mogło dojść do celowego podpalenia - powiedział Kim Yong-Su, komendant posterunku policji przy Namdaemun. - Cały czas prowadzimy śledztwo. Bierzemy pod uwagę różne okoliczności - dodał. Według niego policja ma zeznania trzech świadków, który twierdzą, że widzieli domniemanego podpalacza. Ich zeznania określono jednak jako "wykluczające się".

Przetrwała dwie wojny

Brama, która była główną atrakcją turystyczną Seulu wzniesiono w 1398 r. Przebudowano ją w 1447 r. Od tego czasu była systematycznie remontowana. Niektóre kolumny budowli pochodzą jeszcze z XII wieku. Japońscy najeźdźcy podczas okupacji Korei w latach 1910 - 45 zburzyli wiele historycznych budowli. Cześć miasta została także zniszczona w trakcie wojny koreańskiej w latach 1950-53.

Zabytek otoczony przez nowoczesne budynki jest oficjalnie zwany Sungnyemun lub "Bramą ceremonii". Budowla należała do kompleksu murów obronnych otaczających Seul w czasie panowania dynastii Chosun od 1392 do 1910 roku. Brama sąsiaduje z historycznym rynkiem Namdaemun często odwiedzanym przez turystów i mieszkańców miasta. Koreański Urząd Dziedzictwa Kulturalnego zapowiada, że zabytek będzie odbudowany. - Eksperci szacują, że zajmie to od dwóch do trzech lat i będzie kosztować ok. 20 miliardów wonów (21 milionów dolarów) - powiedział przedstawiciel Urzędu Shim Dong-Jun.

Więcej newsów, więcej źródeł. Zobacz Zoom24.pl