Czołg, który podzielił Wejherowo

Bartosz Gondek
2008-02-10 , aktualizacja: 11.02.2008 00:00
A A A Drukuj

Jeszcze dobrze nie przebrzmiały spory o czołg wywieziony z Westerplatte, a kolejny pancerny kolos - tym razem z Wejherowa, stał się powodem konfliktu. Jego powód - w miejscu, gdzie stoi czołg, ma zostać wybudowana kapliczka, a on sam miałby z Wejherowa zniknąć w ogóle

T-34 stoi na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 6 z drogą prowadzącą do Piaśnicy - miejsca, gdzie w 1939 i 1940 r. Niemcy rozstrzelali około 12 tys. Polaków. Na maszynie znajduje się tablica upamiętniająca walki o Wejherowo w 1945 r. Rok temu jeden z księży rzucił pomysł, aby w miejscu, gdzie stoi obecnie rosyjska maszyna, wybudować kapliczkę w intencji ofiar Piaśnicy. Pomysł chwycił. Prezydent miasta Krzysztof Hildebrandt postanowił przenieść czołg ze skrzyżowania na skraj miejskiego parku....


pozostało 78% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się