Deweloperzy wybudują mniej żeby podnieść ceny

Czy firmy deweloperskie wstrzymają część zaplanowanych na ten rok inwestycji? Zmniejszenie liczby mieszkań na rynku mogłoby zapobiec ewentualnym spadkom cen
Chcesz kupić mieszkanie lub dom? Przeszukaj nasze oferty Chcesz sprzedać mieszkanie? Dodaj ogłoszenie w naszym serwisie

W ubiegłym roku wydano rekordowo dużo pozwoleń na budowę mieszkań. Ale równocześnie Polacy przestali szturmować biura sprzedaży firm deweloperskich w największych aglomeracjach. Początkowo deweloperzy sądzili, że to chwilowy zastój, więc rozpoczynali nowe inwestycje. Firma doradcza Reas podaje, że np. w Warszawie w czwartym kwartale ubiegłego roku przybyło 57 inwestycji, czyli o 40 więcej niż w trzecim kwartale. Podobnie było w Krakowie, we Wrocławiu i w Trójmieście.

Jednak wiele wskazuje na to, że optymizm deweloperów gaśnie. - Gdyby ten trend się utrzymywał, będziemy zmuszeni ograniczyć podaż mieszkań - powiedział Jacek Bielecki z zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich na spotkaniu z dziennikarzami. W praktyce oznaczałoby to wstrzymanie nowych inwestycji. - A za dwa, trzy lata znów pojawi się niedobór mieszkań, a w efekcie ceny pójdą w górę - twierdzi Bielecki.

Dyrektor finansowy firmy deweloperskiej Budimex Nieruchomości Ireneusz Ignaciuk nie wyklucza, że w przypadku utrzymywania się zastoju także i jego firma stanie przed decyzją, czy wstrzymać część planowanych projektów (w sumie kilkaset mieszkań w Warszawie, Krakowie i Poznaniu). Równocześnie Ignaciuk zapewnia, że już rozpoczęte inwestycje będą dokończone.

Co będzie się działo z cenami mieszkań? Michał Macierzyński z portalu Bankier.pl zauważa, że nieruchomości tanieją już nie tylko w USA, ale i w Wielkiej Brytanii. - W wielu przypadkach nie uciekniemy przed korektą i nie pomogą już tutaj zaklęcia deweloperów, pośredników czy producentów materiałów budowlanych - twierdzi ten analityk.

Jednak prezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich i równocześnie firmy Dom Development Jarosław Szanajca w dalszym ciągu uważa, że deweloperzy nie będą radykalnie obniżać cen, bo rosną koszty budowy. Ponadto podrożała ziemia. Ale mieszkania drożały nie tylko dlatego. - Celem każdej firmy jest maksymalizowanie zysków. Nie podnosząc cen, dalibyśmy zarobić spekulantom. Nie wiem, co oni zrobiliby ze swoją marżą, ale wiem, że my marży nie przejadamy - zapewnia Szanajca. I wyjaśnia, że firmy kupując grunty pod kolejne inwestycje, zwiększają podaż mieszkań. Np. Budimex Nieruchomości finalizuje właśnie zakup dużych działek w Warszawie (24 ha) i Krakowie (14 ha). Kiedyś powstanie na nich ponad 4 tys. mieszkań.