Przedterminowe wybory we Włoszech 13-14 kwietnia

Giorgio Napolitano podjął dziś ostateczną decyzję i podpisał dekret o rozwiązaniu parlamentu. Kończy to blisko dwutygodniowy okres spekulacji na temat najbliższej przyszłości politycznej Włoch po tym, jak rząd Romano Prodiego nie uzyskał wotum zaufania po rozpadzie koalicji.
Przedterminowe wybory odbędą się 13 i 14 kwietnia

Prezydent ma konstytucyjny termin 70 dni na ogłoszenie tej daty.

Prezydent Napolitano ogłaszając w południe decyzję o rozwiązaniu parlamentu przyznał, że jest rozgoryczony koniecznością rozpisania nowych wyborów. Z żalem mówił o fiasku podjętych prób rozwiązania kryzysu. Podkreślił, że podjęta przez niego decyzja była konieczna, gdyż nie było innego wyjścia z impasu. Zaapelował jednocześnie o spokojną i merytoryczną kampanię wyborczą, opartą na dialogu.

Prezydent przypomniał też o potrzebie poważnych reform instytucjonalnych w kraju oraz stabilności politycznej.

Komentatorzy zwracają uwagę na symbolikę wydarzeń na scenie politycznej nazywając rząd Romano Prodiego "pokutnym" i "popielcowym". Przypomina się, że w 2007 roku właśnie w Środę Popielcową po pierwszym poważnym kryzysie w koalicji i przegranej w głosowaniu w Senacie centrolewicowy gabinet Prodiego podał się do dymisji, wówczas nie przyjętej przez prezydenta. W tym roku zaś w Środę Popielcową Giorgio Napolitano rozwiązał parlament.

Gabinet Prodiego zachwiał się po opuszczeniu koalicji przez niewielką chadecką partię UDEUR Clemente Mastelli. Zrezygnował on z posady ministra sprawiedliwości, bo okazało się, że wraz z żoną i teściem jest objęty śledztwem antykorupcyjnym.