Majtki za długie? Proszę wyjść z basenu

Ferie, czas wolny. Co w tym czasie może zrobić ojciec z piątką swoich dzieci? Może pójść na basen, ale tylko pod warunkiem że wszyscy będą mieli przepisowe kąpielówki - obcisłe i z lycrą.
- No nie rozumiem, dlaczego wyrzucono mnie z basenu? Mnie i moje dzieci. Bo kąpielówki były nieregulaminowe? Absurd - denerwuje się czytelnik, który zadzwonił do nas z Zambrowa.

Chciał sprawić swoim pociechom frajdę. Załadował rodzinkę do samochodu. Wszyscy pojechali na basen. Pływalnia miejska w Zambrowie ma wiele atrakcji: basen ma sześć torów pływackich, są dwie wanny do hydromasażu, no i 60-metrowa zjeżdżalnia. Niestety, nie każdy klient, który pojawi się na basenie, może wejść do wody.

- Moi chłopcy mieli szorty. Czy to był powód, że całą rodzinę wyproszono z basenu? - zastanawia się pan Krzysztof. - Kazali nam kupić majtki na basenie. 20 zł za sztukę. To jakaś kpina. Wyszliśmy z basenu i co ja miałem tym dzieciom powiedzieć? Że mają złe majtki?

Bermudom stanowczo mówimy nie

W szortach nie można, w bokserkach też nie. Ale najbardziej zakazane w zambrowskiej pływalni są bermudy.

- Jesteśmy tradycjonalistami i wymagamy odpowiedniego stroju - mówi stanowczo Jerzy Przychodzeń, kierownik miejskiej pływalni. - Tu najbardziej grzeszą mężczyźni, bo wiadomo, kobieta w bieliźnie do wody raczej nie wejdzie.

Kierownik tłumaczy, że coraz więcej mężczyzn wchodziło na basen w sportowych spodenkach.

- Najgorsza jest zawartość kieszeni. Wiadomo, co jest w męskiej kieszeni: papierosy, zapalniczki, papier toaletowy, śrubki, uszczelki. Później to musimy z dna basenu wybrać, bo nie wszystko wyłapią filtry. To uczciwe zasady.

Jakie są regulaminowe majtki według kierownika? Obcisłe i z lycrą.

- Ma być tak jak w regulaminie i koniec - mówi kategorycznie kierownik. - Jeżeli chodzi o kulturę osobistą, jesteśmy daleko za Europą.

Byle było estetycznie

- Wiele rzeczy słyszałem, ale o nieprzepisowych kąpielówkach jeszcze nie - dziwi się Adam Popławski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Białymstoku, który zarządza trzema pływalniami. - U nas nie ma obowiązującego standardu majtek. Kąpielówki nie powinny jedynie wyglądać nieestetycznie. Regulamin przewiduje co prawda przylegające do ciała, ale, na Boga, nikt nie prawa wyrzucić klienta z basenu, bo ma złe majtki.

Anna Augustyn, specjalistka od PR, twierdzi, że klient, który został wyproszony z basenu ze względu na majtki, ma prawo czuć się urażony.

- Basen niewątpliwie trzeba traktować jak przedsiębiorstwo, które chcąc się utrzymać na rynku, musi dbać o swoich klientów. Wyrzucić klientów ze względu na kąpielówki to nieludzkie. Kierownictwo basenu się ośmieszyło i straciło co najmniej sześciu użytkowników - oceniła zachowanie kierownika zambrowskiej pływalni Anna Augustyn.